Na ścianie bloku pojawiło się dziwne graffiti. Zebraliśmy się pod nią i staraliśmy rozgryźć jego znaczenie, zanim parkingowy Henio zamaluje je wapnem. Napis głosił: ***** ***.

Heniek, chwiejąc się na nogach – wszak była już 12, oświadczył:

– To symbol metaksy. Przedni alkohol.

Romek spod szesnastki szybko sprowadził go na ziemię:

– Metaxa ma 3, 5, 7 lub 12 gwiazdek. Każda gwiazdka to rok leżakowania.

– A może to jest napisane alfabetem Morse’a? – odezwała się księgowa Stenia.

Syn Antka z parteru nam wytłumaczył, że jeżeli przyjąć, iż każda gwiazdka to kreska z alfabetu, to otrzymamy hasło ”0o”.

– Zero i „o”? A co to ma oznaczać? – Heniek zachwiał się niebezpiecznie.

– Kiedyś symbolem „00” oznaczano toalety w hotelach – zauważyła Stenia.

– Czyli, że mieszkamy w kiblu? Nie… Poza tym mamy tylko jedno zero. Drugie to „o” – stwierdził były policjant Waldemar. – To musi być coś obraźliwego, lecz piszący z jakiegoś powodu nie chce tego napisać wprost.

– Czego ten ktoś się boi? Przecież mamy wolność słowa – rzuciłem.

Wszyscy gruchnęli śmiechem, doceniając mój dowcip. Gdy śmiechy ustały, padły inne propozycje: „kurwa mać”, „jebaj się”, „stary huj” etc. Żadna z nich nas nie przekonała. Przecież takie rzeczy są już wypisywane od dawna i wszyscy domyślają się przez kogo. Zwłaszcza że tylko znany nam Henio robi notorycznie błąd w słowie męsko-genitalnym, pisząc anonimy do spółdzielni. Ostatecznie napis został zamalowany bez rozwiązania jego zagadki.

Zresztą, cokolwiek to jest – jebać to!

Facebook Comments