Artykuły

Czarne złoto dla ciemnego ludu

Podobnego steku głupot, jakie wygaduje się po tym, jak ekolodzy zablokowali transport antracytu z Mozambiku, już dawno nie było.

(…) W 2018 r. polskie kopalnie wydobyły 63,4 mln ton węgla kamiennego. Dwa lata wcześniej wykopały go o 7 mln ton więcej. Przez ostatnich 10 lat wydobycie węgla spadło w Polsce o jedną trzecią. Ale o ile w 2016 r. jeden górnik wydobywał statystycznie 70 ton węgla, o tyle dwa lata później już 63 tony. Od dwóch i pół roku spadające dotąd w górnictwie zatrudnienie zaczęło rosnąć i skoczyło o 1,5 tys. osób. I to wcale nie o ludzi pracujących pod ziemią. Dzięki temu za górników węglowych może się dziś uważać ok. 83,5 tys. osób.
To co kopalnie wydobywają w coraz większym stopniu trafia – zamiast do odbiorców – na hałdy. Spoczywa na nich już 4,5 mln ton niesprzedanego urobku. Przemysł i niepaństwowi producenci prądu i ciepła nie chcą bowiem polskiego węgla. Temu pierwszemu wadzi jego jakość. Tym drugim – cena…
Autor Stefan Płonicki
Więcej efaktyimity.eu

Bagno po Zielińskim

Posłanka PO opublikowała raport o stanie polskiej Policji. Dane są wstrząsające, a pamiętajmy, że to ledwie wycinek tego, co zafundowali obywatelom rządzący resortem.
Opublikowany 11 września raport obejmuje informacje o wykroczeniach, prośby o interwencje oraz zgłoszenia nieprawidłowości w służbach mundurowych, które wpłynęły między 1 października 2018 r. a 4 września 2019 r. do suwalskiego biura posłanki PO Bożeny Kamińskiej. W objętym raportem okresie otrzymano 202 sygnały o nieprawidłowościach, wśród których są 63 anonimy oraz 169 informacji podpisanych imiennie wraz z podaniem miejscowości, której sprawa dotyczy. Z uwagi na to, że posłanka Kamińska sprawuje swoją funkcję na terenie woj. podlaskiego, z niego pochodzi najwięcej zgłoszeń i próśb o interwencję.
(…)
KPP Wysokie Mazowieckie: fałszowanie podpisów za policjantów.
KMP Suwałki: zastraszanie oraz szantażowanie Policji w Suwałkach. Obowiązkowy udział funkcjonariuszy w mszach. Pełnienie służby przez policjantów przez okres dwóch lat na posesji Jarosława Zielińskiego, oczywiście za pieniądze podatników.
KMP Bielsko-Biała: doprowadzenie przez kierownictwo roszadami
personalnymi do upadku wydziału narkotykowego…
(…) „Przeglądając przedstawione materiały trudno nie dostrzec, że jednym z ich głównych, a jednocześnie niesławnych bohaterów stał się wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński” – pisze posłanka Kamińska. „Podwładni przypisują mu już nie tylko słynne confetti czy używane samochody dla komend, ale również wiele innych spraw, które mają wpływ na funkcjonowanie jednostek i warunki służby funkcjonariuszy…
Autor Renata Byżycka
Więcej efaktyimity.eu

Kościelna sodoma

„Atak na środowiska LGBT to atak na Kościół” – mówił w Łodzi Frédéric Martel, autor książki o homoseksualizmie i hipokryzji w Watykanie.

(…) Kościół katolicki to społeczność, w której jest największy odsetek homoseksualistów na świecie.
– W Watykanie wszyscy o tym wiedzą. Wiedzą o tym szeregowi księża, biskupi, kardynałowie, wie o tym papież. Wiedzą o tym mieszkańcy Watykanu. Jednak nikt o tym nie mówi… To, że jestem Francuzem ułatwiło mi napisanie tej książki. Nie mógł tego zrobić Włoch ani żaden watykanista, bo po prostu straciłby pracę – opowiadał.
Jak twierdzi, 80 proc. duchownych w Watykanie jest homoseksualistami, często prowadzącymi aktywne życie seksualne.
– Jeden z moich rozmówców, nie powiem który, powiedział, że to nieprawda. Twierdził, że 90 proc. księży to geje… W małych wsiach, na misjach, księża zazwyczaj mają dziewczyny, w dużych miastach mają chłopaków – żartował. – Kardynałowie, którzy są gejami, mówiąc o homoseksualności innych wypierają się swojej orientacji. W zasadzie to wygląda tak, że im bardziej ksiądz jest homofobiczny, tym większe prawdopodobieństwo, że jest gejem. Duchowni starają się ukrywać swój homoseksualizm poprzez zwiększoną homofobię… Atak na środowiska LGBT to atak na Kościół – mówił Martel…
Autor Katarzyna Wilk-Wojtczak
Więcej efaktyimiy.eu

Z dołu do dołu

To wszystko jest tak absurdalne, że w zasadzie nie miało prawa się wydarzyć. Najdziwniejsze jest jednak to, że nikt publicznie nie zapytał: o co chodzi?
W podwarszawskim Nowym Dworze Mazowieckim odbyły się uroczystości związane z 80. rocznicą bohaterskiej obrony Modlina. W tym roku obchody trwały aż dwa dni. Wszystko zaczęło się od mszy połączonej z ceremonią pogrzebową 18 obrońców twierdzy. Przygotowania do uroczystości rozpoczęły się już w marcu, kiedy to na terenie dawnej stoczni rzecznej ekshumowano szczątki 18 żołnierzy Wojska Polskiego, poległych we wrześniu 1939 r. Żołnierze ci już raz zostali pochowani przy pomniku Marynarzy 1920 Roku. Teraz ich kości zostały wykopane, ciała zidentyfikowane, by z należytymi bohaterom honorami spocząć w ziemi raz jeszcze, tym razem na wojennym Cmentarzu Fortecznym Twierdzy Modlin. Upamiętnieniem ich życia miała być msza pogrzebowa w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Barbary w Nowym Dworze Mazowieckim, z udziałem rodzin poległych, oficjeli najwyższej rangi i mieszkańców miasta.
(…) zobaczyłem przed tymczasowym ołtarzem trumny, a w zasadzie osiemnaście drewnianych trumienek, ustawionych na miniaturowych katafalkach, w których spoczywały szczątki bohaterów września. Na trumienkach o wymiarach ok. 30×80 cm, przypominających skrzynki na amunicję, leżały ścięte kwiaty przepasane biało-czerwoną wstążeczką.
– A gdzie krzyże? Gdzie nazwiska tych ludzi, przecież zostali zidentyfikowani z imienia i nazwiska? Gdzie klepsydry? – zapytałem kościelnego.
– Nie wiem, sam tego nie rozumiem – odpowiedział i trzymając w ręku kropidło uciekł do prowizorycznej zakrystii…
Autor Artur Kulikowski
Więcej efaktyimity.eu

Sanktuarium dla pedofila

Hotel przy sanktuarium w Łagiewnikach bez problemu przyjął rezerwację na nocleg w jednym pokoju księdza i trzynastolatki.
Kilka dni temu w serwisie YouTube ukazał się materiał, zatytułowany „Sanktuarium w Łagiewnikach przyjmuje pedofila”. Na nagraniu słychać, jak mężczyzna podający się za księdza Pawła Kostowskiego z diecezji łódzkiej dokonuje rezerwacji wspólnego pokoju dla siebie oraz 13-letniej dziewczynki. Nagrana rozmowa była prowokacją dziennikarza występującego pod nickiem „W obronie ofiar”, która pomogła ustalić, że w zasadzie nic nie zmieniło się od 10 lat, kiedy to ks. Roman B. oprawca 13-letniej Katarzyny, nocował z nią w jednym pokoju, m.in. w Łagiewnikach, Licheniu, Częstochowie, i gwałcił ją tam.
– Ks. Paweł Kostowski rezerwuje wspólny pokój dla siebie i 13-letniej „Oli” na 28 sierpnia 2019 r. – relacjonuje autor prowokacji. – Nie wzbudza to żadnych podejrzeń pracownika Domu Duszpasterskiego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach. Pan z recepcji zapewnia, że z ich strony nie będzie żadnego problemu i przytakuje na prośbę, żeby utrzymać to w tajemnicy…
Autor Renata Byżycka
Więcej efaktyimity.eu

Jan Osik

Juraj Jánošík w grobie się przewraca. Pyzdra, Kwicoł, hrabia i murgrabia też. Dla polskich katolików nie ma żadnej świętości: ze słowackiego bohatera narodowego zrobili bogobojną pierdołę.
Najmłodszych, którzy jeszcze niewiele rozumieją, uczą, że trzeba w życiu być „pierdołą”. Właśnie stworzyli nowego bohatera kultury masowej – Janosika katolika. Według nich Janosik zbój nigdy nie istniał.
Zakłamywanie rzeczywistości i przeinaczanie faktów ludzie związani z polskim klerem mają chyba we krwi. Ciągle słyszymy, że Karol Wojtyła był nieomylny, pedofilia w Kościele to zjawisko marginalne, Watykan nigdy nie prał brudnych pieniędzy, a wszyscy, którzy nie należą do naszej przaśnej i zacofanej społeczności katolickiej są nihilistami. W walce o nowe duszyczki poddanym Konferencji Episkopatu Polski nie wystarcza już komunia, obowiązkowa religia w szkołach i zaganianie na siłę młodziutkich owieczek na msze. Przyszedł czas na teatr dla zaledwie kilkulatków. Posłużył do tego Janosik.
Janosik to już nie jest zbój, który zabierał bogatym i dawał biednym. Nie mieszkał w jaskini, nie miał kochanki, nie pił litrami wina z innymi łazikami, zagryzając alkohol pieczonymi baranami, a swojego zbójnickiego żywota nie zakończył na haku wbitym pod żebro. Dziś to przemiły, ale zagubiony młodzieniec z Warszawy, który po zakończeniu studiów wraca z Biblią pod pachą w ukochane przez Jana Pawła II Tatry, by tam odnaleźć sens życia pod skrzydłami Pana Boga. Poszukujący sensu życia Janosik to człowiek, który nie ma własnego zdania i musi szukać pomocy, łażąc po tatrzańskich halach i turniach…

Autor Artur Kulikowski
Więcej efaktyimity.eu

Wyrok na detektywa

Jest bardzo skutecznym prywatnym detektywem. Prokuratura usiłuje wsadzić go do więzienia za… korumpowanie policjantów, które – jak twierdzi detektyw – nigdy nie miało miejsca. Dramat trwa od kilkunastu lat.

Jacek Orzechowski niemal całe życie walczy z bezprawiem. Pracę zaczynał w policji, potem został jednym z pierwszych prywatnych detektywów w kraju; licencję na prowadzenie usług wydano mu już w styczniu 1992 r. Przez lata prowadzona przez niego Secret Service współpracowała z organami ścigania Polski i Niemiec. Nikt nie przypuszczał, że Orzechowski wyląduje w areszcie, a jego życie zamieni się w koszmar.

Dramat Orzechowskiego rozpoczął się w styczniu 2004 r., kiedy o pomoc poprosił go przyjaciel, ówczesny prezes Polskiego Związku Karate (PZK) Wacław Antoniak. Mężczyzna opowiedział historię swojego syna Jerzego, którego zatrzymano pod zarzutem kradzieży ośmioletniego forda mondeo. Detektyw zdecydował się pomóc Antoniakom i rozpoczął śledztwo. Policjanci już kilka godzin po zgłoszeniu kradzieży odnaleźli auto w podszczecińskim warsztacie samochodowym. Właściciel zeznał, że sprawcy zostawili wóz dla niejakiego „Czyraka”. Pod tym pseudonimem ukrywał się Krzysztof C., syn byłej policjantki i pasierb jednego z wpływowych oficerów szczecińskiej policji Andrzeja K…
Autor Norman Tabor
Więcej efaktyimity.eu

Hieny cmentarne

Horrendalnie wysokim opłatom, obowiązującym na cmentarzu w Brzezinach, sprzeciwia się miejscowa społeczność. Łódzka kuria nie poczuwa się do odpowiedzialności i twierdzi, że wszyscy kłamią.
Sprawa ogromnych kosztów pochówku na cmentarzu parafialnym w Brzezinach (woj. łódzkie) ujrzała światło dzienne, kiedy media zainteresowały się pochówkiem mieszkanki Domu Pomocy Społecznej. Starsza pani została pochowana pod płotem, tuż obok przenośnej toalety, bo tylko na takie miejsce pracownicy DPS-u mogli sobie pozwolić. Jak się okazało, ceny na brzezińskim cmentarzu są zawrotne. Trzeba tam zapłacić 2 tys. zł za plac, 2 tys. zł za wykopanie grobu, 400 zł za wpuszczenie do niego trumny oraz 380 zł za wynajęcie kaplicy. Do tego dochodzi 500 – 900 zł dla księdza za odprawienie mszy pogrzebowej, a później 10 proc. ceny przyszłego nagrobka oraz 120 zł za każdy wjazd kamieniarza na cmentarz. Kolejne koszty to opłaty w zakładzie pogrzebowym. I tak wydatki związane z pogrzebem w Brzezinach sięgają kilkunastu tysięcy zł. To znacznie więcej niż w sąsiednich parafiach. Zasiłek pogrzebowy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynosi maksymalnie 4 tys. zł.

W akcie desperacji mieszkańcy Brzezin napisali list otwarty do arcybiskupa łódzkiego Grzegorza Rysia. Podpisało się pod nim 1 300 osób. W liście zawarto prośbę o nieodzieranie z godności ludzi, którzy chowają swoich bliskich. Kuria łódzka, jako administrator cmentarza, nie ma sobie jednak nic do zarzucenia.

„W swoim liście i w mediach podawał Pan nieprawdziwe informacje, naruszając w ten sposób dobre imię archidiecezji łódzkiej. Kuria ma nadzieję, że z taką samą starannością naprawi Pan wyrządzone zło” – czytamy w piśmie. Adresatem jest inicjator protestu…
Autor Katarzyna Wilk-Wojtczak
Więcej efaktyimity.eu