Maryja stała się inspiratorką wielu mordów. Nic dziwnego, że dla wielu badaczy jest kimś na wzór katolickiej bogini wojny. Ile ludzkich istnień ma na sumieniu?

Kult maryjny istnieje już od czasów starożytnych i został formalnie usankcjonowany na obradach soboru efeskiego w 431 r. (nadano jej wtedy przydomek Bogurodzica). Najświętsza Panienka od początku stanowiła obiekt wielu kontrowersji, a jej kult przez wieki był odrzucany przez antypapieskie ruchy dysydenckie i tzw. kacerstwo. Współcześni krytycy rzymskiego katolicyzmu uważają, że Maryja została wykorzystana przez Kościół jako zamienniczka pogańskich bogiń wojny i antyteza kobiecości. Zwolennikami tej tezy byli tak znamienici badacze chrześcijaństwa, jak Karlheinz Deschner, Uta Ranke-Heinemann i Horst Herrmann.

Matka Boska Eksterminacyjna

Kult NMP – jak podaje teolożka Uta Ranke-Heinemann – „nie został rozwinięty przez kobiety, lecz przez mężczyzn, w dodatku nieżonatych, to znaczy takich, którzy nie mieli żadnego pojęcia o małżeństwie”. Pochodząca z Niemiec badaczka sugerowała, że postać ta stała się przez to symbolem antyseksualnej i mizoginistycznej manii kleru oraz nieformalną patronką agresji i prymitywnych męskich żądz. Podobnego zdania był historyk Karlheinz Deschner. Były seminarzysta pisał, że Maryja jest „karykaturą kobiety” oraz narzędziem zniewolenia pań. „Im bardziej (…) rozkwita kult Madonny (…), tym częściej (kobieta –  przyp. red.) jest poniżana, upokarzana, ujarzmiana” – stwierdził w swoim najbardziej kontrowersyjnym dziele „Opus Diaboli”.

Deschner poszedł jeszcze dalej i porównał Maryję do pierwotnych bogiń wojny – helleńskiej Ateny i babilońskiej Isztar. Historyk określił matkę Jezusa mianem „Matki Boskiej Bitewnej”, „chrześcijańskiej bogini krwi i zemsty” oraz „Matki Boskiej Eksterminacyjnej”. Co ciekawe, słowa te napisał już w latach 80. XX w. We współczesnej Polsce zostałby najpewniej uznany za bluźniercę i postawiony przed sądem za obrazę uczuć religijnych. Historyk nie pozostał gołosłowny i przedstawił listę okrutnych wojen, którym Madonna miała rzekomo patronować. Własny ranking „maryjnych” masakr sporządził też Horst Herrmann, austriacki profesor prawa kościelnego i przyjaciel Deschnera.

Matka Boska Antymuzułmańska

Jako pierwszego sprawcę rzezi „pod patronatem Maryi” wspomniani badacze przywołali bizantyjskiego cesarza Justyniana I Wielkiego. Wczesnośredniowieczny władca upierał się, że Matka Boska towarzyszyła mu w wyprawach przeciwko ariańskim Germanom. Kampanie Justyniana (świętego prawosławnego) poskutkowały zdziesiątkowaniem italskich Ostrogotów oraz północnoafrykańskich Wandalów. Święta dziewica asystowała również Justynowi II, siostrzeńcowi i następcy Justyniana I. Boża rodzicielka wiodła armie cesarza w kampanii przeciwko Persom, która zakończyła się zniszczeniem Syrii i wpędziła władcę w chorobę psychiczną. Podobne fantazje wykazywał cesarz Herakliusz. Wschodniorzymski wódz nakazał nawet umieszczać wizerunek Maryi na dziobach okrętów wojennych (prowadził wojny z Sasanidami, Awarami i Arabami). Herakliusz zasłużył przy tym na miano fundamentalisty religijnego – rozgromił herezję monofizytów i zapoczątkował prześladowania Żydów.

Kolejnym apologetą kultu maryjnego był Chlodwig I, władca Franków, który zasłynął z ludobójczych działań wymierzonych w „kacerskie” ludy Burgundów i Wizygotów. Okrutnik twierdził, że przeprowadzone przez niego czystki odbywały się za wstawiennictwem Madonny i ku jej chwale. Karol Młot, frankijski majordomus i faktyczny władca państwa, z „pomocą” Maryi wybił około 300 tys. Saracenów. Masakry po dziś dzień upamiętniają sanktuaria maryjne w Tours i Poitiers. „Na chwałę Boga i Maryi” zabijali uczestnicy wypraw krzyżowych. W katolickiej agresji przeciw Arabom zginęło blisko 3 mln ludzi. Także teutońscy Krzyżacy twierdzili, że „służą tylko swej niebiańskiej Pani – Maryi”. Rycerze zakonni wymordowali dziesiątki tysięcy polskich katolików oraz doprowadzili do całkowitej zagłady Prusów i Jaćwingów. Takie same motywy przyświecały sprawcom pierwszego ludobójstwa – eksterminacji katarów. Wybicie miliona heretyków zostało odtrąbione przez papistów jako wielki „triumf Naszej Pani Zwycięskiej”.

Rekonkwista (konflikt chrześcijańsko-muzułmański na Półwyspie Iberyjskim – przyp. red.) również uchodziła za dzieło „Matki Bożej”. W 1212 r., w dzień Święta Szkaplerza Najświętszej Panienki, król Alfons VIII Szlachetny rozgromił armię Maurów w bitwie pod Las Navas de Tolosa. Wyznawcy proroka Mahometa przypłacili porażkę śmiercią ponad 100 tys. żołnierzy. Straszliwa masakra dokonała się kilkadziesiąt lat później w Sewilli, gdzie Ferdynand III Święty napuścił wojsko na ludność cywilną – około 200 tys. mieszkańców metropolii zmuszono do opuszczenia miasta i przymusowo przesiedlono do Grenady i Maroka. Kilka wieków „maryjnych” wojen zwieńczonych zostało śmiercią 7 mln chrześcijan i muzułmanów.

Ostatnią średniowieczną masakrą „Matki Boskiej Eksterminacyjnej” była bitwa pod Belgradem w 1456 r. Chrześcijanie twierdzili, że armia pod dowództwem św. Jana Kapistrana (franciszkanin i założyciel klasztorów Braci Mniejszych Obserwantów) wybiła ponad 800 tys. Turków osmańskich.

Matka Boska Stalinowska

Jednym z „nowszych” zwycięstw wojsk „maryjnych” była bitwa morska pod Lepanto z 1571 r. Flota Ligi Świętej (koalicja państw katolickich) zadała wtedy sromotną klęskę siłom morskim Turka Alego Paszy. Obie strony straciły około 40 tys. marynarzy. 7 października, dzień starcia, został ogłoszony świętem Matki Boskiej Zwycięskiej. „Nie potęga, nie broń i nie wodzowie, lecz Maryja Różańcowa pomogła nam zwyciężyć” – twierdzili Wenecjanie. Matką Boską wycierali sobie gęby nawet zwyrodniali konkwistadorzy, na czele z niesławnym Hernánem Cortésem. „Nasza triumfująca, święta Pani, matka Jezusa Chrystusa, który jest synem Boga” – jak pisał, była narzucana Indianom i przedstawiana jako alternatywa dla czczonych przez nich politeistycznych bożków. Ewangelizacja Ameryki doprowadziła do śmierci nawet 138 mln tubylców (głównie w następstwie chorób, które sprowadzili biali).

Wojna trzydziestoletnia, czyli starcie pomiędzy siłami katolickimi i protestanckimi, była uznawana przez tych pierwszych za misję w obronie Bożej Rodzicielki. Matka Boska patronowała m.in. katolickim wojakom z pól bitewnych na Białej Górze (prawie 6 tys. ofiar). Konflikt religijny zakończył się śmiercią 11,5 mln Europejczyków. Święta pomogła potem chrześcijańskim siłom pod Wiedniem – król Jan III Sobieski osobiście poprosił ją o wstawiennictwo. Wyznawcy Chrystusa – z pomocą NMP – zabili 24 tys. Turków i ich sojuszników.

Debiutem Maryi w XX w. była Bitwa Warszawska z 1920 r. Nasi rodacy zadali decydujący cios hordom ateistycznych bolszewików (chociaż prezydent Duda uznał, że prawdziwą zwyciężczynią bitwy była Maryja; Polacy tylko jej pomogli) i powstrzymali pochód Armii Czerwonej na Europę Zachodnią. W „cudzie nad Wisłą” zginęło 25 tys. bezbożników, 65 tys. dostało się do niewoli. Maryja przypomniała o sobie w trakcie drugiej wojny włosko-abisyńskiej. Patronką włoskich pilotów, którzy zrzucali na Etiopię bomby chemiczne, była „Święta Matka Boska z Loreto”. W wyniku wojny i kilkuletniej okupacji afrykańskiego (a zarazem chrześcijańskiego) królestwa zginęło 750 tys. ludzi. Za zwycięstwo Maryi – i to przez sam Watykan – uznana została hiszpańska wojna domowa, która pochłonęła milion ludzkich żyć (dodatkowe 400 tys. ofiar przyniosła fala powojennego terroru lat 1939–1945).

Zwieńczeniem XX-wiecznej kariery Maryi była II wojna światowa; jej sukcesami były wtedy bitwa pod El Alamein, pokonanie Japonii (a właściwie to ataki atomowe na Hiroszimę i Nagasaki, w których zgładzono ponad 200 tys. Azjatów) i… bitwa pod Stalingradem! Wierni całego świata musieli się mocno zdziwić, kiedy Kościół ogłosił, że w lutym 1943 r. Matka Boska niespodziewanie poparła Sowietów (tych samych, których skompromitowała 23 lata wcześniej) i przyczyniła się do wiktorii Stalina, zabijając i raniąc około 800 tys. chrześcijan walczących po stronie Hitlera. Nawet wysłannicy niebios okazują się zmienni.

***

Do zabójstw w imię NMP doszło już w XXI w. W 2019 r. Brenton Tarrant, sprawca zamachów na meczety w Christchurch, wypisał na swoim karabinie miejsca historycznych bitew (m.in. Tours i Wiedeń), których zwycięzcy twierdzili, że walczą w imię Madonny. Kule z uświetnionej w ten sposób broni zabiły 51 Bogu ducha winnych cywilów.

Pisząc artykuł, korzystałem ze źródeł: „Opus Diaboli” Karlheinza Deschnera, „Książęta Kościoła” Horsta Herrmanna i „Eunuchy do raju” Uty Ranke-Heinemann.

Facebook Comments
Poprzedni artykułKościół w liczbach
Następny artykułMarsz konfederatów
Norman Tabor
Urodziłem się w 1996 roku. Pochodzę z Wybrzeża i przez całe życie mieszkam w województwie zachodniopomorskim. Obecnie kończę studia licencjackie na kierunku bezpieczeństwo wewnętrzne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Szczecińskiego. (Głęboko wierzy w to, że zdoła poprawić świat, ale młody wiek usprawiedliwia tę naiwność - przy. red.).