Lato w pełni. W gorące dni chętnie sięgamy po napoje chłodzące – często z procentami. Czemu mielibyśmy odmawiać sobie orzeźwiającego piwka lub cydru?

Alkohol, spożywany w umiarze, nie jest zły, a nawet działa pozytywnie na nasz organizm. Pierwsze wskazówki dotyczące rozsądnego spożywania alkoholu znajdujemy już w Biblii, w jednym z listów apostoła Pawła, w którym sugeruje on Tymoteuszowi, jak ulżyć sobie przy problemach żołądkowych: „Samej wody już nie pij, ale używaj po trosze wina ze względu na twój żołądek i częste twoje niedomagania” (1 Tym 5,23). Słowa „po trosze” są tutaj kluczowe. Bowiem nawet wino, choć zdrowe, może doprowadzić nas do upadku. Biblia opisuje, co spotkało Noego, który przeholował z winem: „Noe, który był rolnikiem, pierwszy założył winnicę. Gdy potem napił się wina, upił się i leżał odkryty w namiocie swoim, a Cham, ojciec Kanaana, zobaczył nagość ojca swego i opowiedział o tym poza namiotem obu swoim braciom. Wtedy Sam i Jafet wzięli szatę, nałożyli ją sobie na ramiona i podeszli tyłem, i przykryli nagość ojca swego, a ponieważ oblicza ich były odwrócone, nie widzieli nagości ojca swego” (Rdz 9,20–23). Chyba dla każdego z nas sytuacja taka byłaby krępująca. Warto więc pić z umiarem.

Nieumiarkowanie w piciu alkoholu może być również zgubne dla naszej psychiki. Nie od dziś wiadomo, że alkohol budzi agresję i inne negatywne emocje. Biblia również o tym wspomina: „Wino – to szyderca, mocny trunek – to wrzaskliwa kłótnia; i nie jest mądry, kto się od niego zatacza” (Przyp 20,1). Destrukcyjnie na naszą psychikę działają również narkotyki, o których co prawda Biblia milczy, ale zażywanie ich kłóci się z filozofią głoszoną przez św. Pawła, który nawoływał, aby nasze ciało było jak świątynia: „Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych?” (1 Kor 6,19). Czy Duch Święty chciałby zamieszkać w świątyni, która jest „zatruta”? Niekoniecznie.

Tak samo sprawa wygląda w przypadku nikotyny. W Biblii nie znajdziemy słowa o papierosach, ale czyż palenie ich nie jest jednoznaczne z łamaniem szóstego biblijnego przykazania: „Nie zabijaj!” (Wj 20,13)?

Biblia nawołuje, abyśmy traktowali nasze ciało jak świątynię – z należytą czcią i szacunkiem. Alkoholizm, narkomania i nikotynizm na pewno w tym nie pomogą, a mogą doprowadzić nasze ciało do zguby. Nie chodzi o to, aby żyć w ascezie, ale zachować we wszystkim umiar. Czytamy bowiem: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić” (1 Kor 6,12).

Facebook Comments