Błogosławieni ubodzy, albowiem wasze jest Królestwo Boże (Łk 6,20).

Porównując przytoczony tekst z Ewangelią Mateusza, łatwo można zauważyć, że gdy Mateusz umiejscawia błogosławieństwa i inne wypowiedzi Jezusa w słynnym Kazaniu na Górze, Łukasz przedstawia je w innym kontekście. Nie przedstawia też wszystkich błogosławieństw, które zawarte są w Kazaniu na Górze. Ponadto treść ich nieco różni się od wersji Mateusza.

Biblia hebrajska a błogosławieństwa

Na ogół przyjmuje się, że Mateusz najczęściej cytował bądź parafrazował teksty ze świętych ksiąg hebrajskich. Warto też zauważyć, że w księgach tych dość często występuje słowo „błogosławieni”. Pojawia się ono już w Księdze Rodzaju, gdzie czytamy: I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną (Rdz 1,28). Czytamy też, że nawet po upadku człowieka Bóg zainteresowany był błogosławieniem całej ludzkości. Wynika to chociażby ze słów skierowanych do Abrahama: I będę błogosławił błogosławiącym tobie (…); i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi (Rdz 12,3).

Później, po zawarciu przymierza Boga z narodem izraelskim, kapłani tak mieli błogosławić synów izraelskich: Niech ci błogosławi Bóg i niechaj cię strzeże; niech rozjaśni Bóg oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie; niech obróci Bóg twarz swoją ku tobie i niech ci da pokój. Tak będą wzywać imienia mojego nad synami izraelskimi, a Ja będę im błogosławił (Lb 6,24–27).

Korzystanie z Bożych błogosławieństw zostało jednak uwarunkowane, o czym czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa: Jeżeli usłuchasz głosu Pana, Boga twego, i będziesz pilnie spełniał wszystkie jego przykazania, które ja ci dziś nadaję, to Bóg twój wywyższy cię ponad wszystkie narody ziemi. I spłyną na ciebie, i dosięgną cię wszystkie te błogosławieństwa (28,1–2).

Według Biblii hebrajskiej błogosławieństwo Boże otwiera zatem człowiekowi drogę do szczęścia. W istocie bowiem słowo „błogosławiony” oznacza „szczęśliwy”. Szczęścia tego, powodzenia i pomyślności nie można jednak osiągnąć bez Boga i osobistej prawości. Nawet wspomniane wyżej kapłańskie błogosławieństwo samo w sobie nie gwarantowało nikomu szczęścia. Jak bowiem mówi Biblia, Bóg patrzy na serce (1 Sm 16,7) i nie ma względu na osobę (Pwt 10,17). Błogosławi On zatem głównie tym, którzy spełniają pewne warunki. Psalmista ujął to tak: Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych ani nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie szyderców, lecz ma upodobanie w zakonie [prawie] Pana i zakon jego rozważa dniem i nocą. Będzie on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, wydające swój owoc we właściwym czasie, którego liść nie więdnie, a wszystko, co uczyni, powiedzie się (…). Gdyż Bóg troszczy się o drogę sprawiedliwych (Ps 1,1–3.6 por. Ps 112,1–2).

Błogosławieństwa Jezusa

Wspomnieliśmy już, że Mateuszowa wersja błogosławieństw jest obszerniejsza od tej, którą przedstawia Łukasz i różni się od niej. Podczas gdy w Ewangelii Łukasza czytamy: Błogosławieni ubodzy, albowiem wasze jest Królestwo Boże (6,20), Ewangelia Mateusza podaje: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios (5,3).

W Biblii hebrajskiej, która bynajmniej nie pochwala czyjegoś ubóstwa wynikającego z wyzysku lub lenistwa, czytamy jednak podobnie: Lepszy jest ubogi, który postępuje nienagannie, niż bogacz, który jest krętaczem i głupcem (Prz 19,1).

Dziś, co prawda, mało kto by się z tym zgodził, bo wielu bogaczy za nic nie zrezygnowałoby z drogi krętactwa. Niejeden zaś biedak wolałby być bogatym krętaczem niż postępującym nienagannie ubogim. Zupełnie inaczej pojmował to jednak cytowany już mędrzec żydowski, który pisał: Oddal ode mnie fałsz i słowo kłamliwe; nie nawiedź mnie ubóstwem ani nie obdarz bogactwem, daj mi spożywać chleb według mojej potrzeby, abym, będąc syty, nie zaparł się ciebie i nie rzekł: Któż jest Pan? Albo, abym z nędzy nie zaczął kraść i nie znieważył imienia mojego Boga (Prz 30,8 9).

Podobnie uważał również Jezus, który podkreślał, że prawdziwe szczęście nie zależy od czynników zewnętrznych, ale od Boga i duchowego odrodzenia człowieka. Wymowne pod tym względem są jego słowa: Szukajcie przede wszystkim Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane (Mt 6,33).

Przykład Jezusa

Co więcej, świadczy o tym właściwie całe jego życie oraz to, co konsekwentnie głosił. Czytamy bowiem, że Jezus urodził się w ubogiej rodzinie, był synem cieśli, a właściwie rzemieślnika budowlanego, i sam pracował jako budowlaniec. Gdy zaś rozpoczął swą działalność kaznodziejską, głosił: Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną; ale gromadźcie sobie skarby w niebie (…). Albowiem gdzie jest skarb twój – tam będzie i serce twoje (Mt 6,19–21) oraz: Nikt nie może dwóm panom służyć (…). Nie możecie Bogu służyć i Mamonie (Mt 6,24).

O jego ubóstwie świadczą również słowa: Lisy mają jamy i ptaki niebieskie gniazda, ale Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił (Mt 8,20).

Ale Jezus utożsamiał się także ze wszystkimi ludźmi nieszczęśliwymi, którzy z różnych powodów znaleźli się w trudnym położeniu. Mówił o tym tak: Łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście mnie, byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie (…). Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście (Mt 24,35–36.40).

Znamienne jest również to, że kiedy wysłał 12 apostołów, aby głosili nadejście Królestwa Niebios, rozkazał im: Idąc, głoście wieść: Przybliżyło się Królestwo Niebios. Chorych uzdrawiajcie, umarłych wskrzeszajcie, trędowatych oczyszczajcie, demony wyganiajcie; darmo wzięliście, darmo dawajcie. Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi (…); albowiem godzien jest robotnik wyżywienia swego (Mt 10,7–10).

Nasuwa się pytanie: czy Jezus ma dziś naśladowców? Czy duchowni mogliby szczerze powtórzyć za św. Pawłem: Nauczyłem się poprzestawać na tym, co mam. Umiem się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości; wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony; umiem być nasycony, jak i głód cierpieć, obfitować i znosić niedostatek (Flp 4,11–12)? Czy nie jest raczej tak, że wielu współczesnym duchownym, szczególnie hierarchom, Jezus musiałby powiedzieć: Biada wam bogacze, bo już odbieracie zapłatę swoją. Biada wam, którzy teraz nasyceni jesteście (…). Biada wam, którzy teraz się śmiejecie, bo smucić się i płakać będziecie (Łk 6,24–25)?

Kto z nich mógłby bowiem powiedzieć, że nigdy nie kupczył sakramentami lub innymi rzekomymi dobrami duchowymi? Rzekomymi i daremnymi, bo przecież nikt z nich dzisiaj nie uzdrawia chorych. Nikt z nich nie poprzestaje też na skromnym wyżywieniu ani nie żyje w niedostatku. Przeciwnie, większość z nich opływa w dobra nieosiągalne dla większości z nas; mieszkają w pałacach, dysponują tysiącami hektarów ziemi, poruszają się drogimi limuzynami i korzystają z niezliczonych przywilejów. Wszyscy oni sprzeniewierzyli się więc naukom Chrystusa. Zdradzili przesłanie Ewangelii. Zwłaszcza że Jezus nie tylko był ubogi i nie miał gdzie głowy skłonić, ale także płacił podatki (Mt 17,24-27) i polecił czynić to innym, także swoim uczniom, mówiąc: Oddawajcie, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co Bożego, Bogu (Mt 22,21). Jezus był bowiem pod tym względem bezkompromisowy. Czy nie tak powinni postępować wszyscy, którzy się na niego powołują?

Facebook Comments
Poprzedni artykułKrwawy spór
Następny artykułMłodzież komunistyczna
Absolwent Seminarium Duchownego Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Podkowie Leśnej. Jest żonaty, ma dwie dorosłe córki i syna. Od 35 lat prowadzi działalność kaznodziejsko-duszpasterską w autonomicznych zborach protestanckich. Przez kilka lat prowadził ją również wśród osób uzależnionych od alkoholu. W 2000 r. rozpoczął współpracę z tygodnikiem „Fakty i Mity”, która trwa aż do teraz. Owocem tej współpracy – artykułów, które ukazywały się w „FiM” – jest kilka książek: „Prawda o dogmatach Kościoła katolickiego”, „Przypowieści Jezusa”, „Niepokorni synowie Kościoła”, „Pytania dotyczące Biblii”, „Pytania i odpowiedzi”, „Biblia, wiara, religia” oraz „Świat i Kościół w proroczej perspektywie”. Pasjonuje go biblistyka, historia, archeologia, literatura. Urzeka piękno gór, lasów, przyrody. Wolne chwile lubi spędzać przy dobrym filmie, książce, muzyce. Amatorsko sam gra na gitarze i harmonijce ustnej. (Wspaniale śpiewa! Ma serce anioła i duszę czystą jak woda z najczystszego źródła – przyp. red.).