Romans z księdzem to temat, który ciekawi, wywołuje pobłażliwe uśmieszki, żarty. Gorzej, kiedy staje się przyczyną dramatu.

– Proszę zainteresować się księdzem z parafii św. Antoniego Padewskiego w Grabiszycach Górnych – brzmiały pierwsze słowa, które usłyszałam w słuchawce redakcyjnego telefonu. – Ksiądz traktuje ludzi z góry, odwala msze i znika. Ludzie jeżdżą do innych kościołów, bo nie mogą na niego patrzeć. Jak ktoś, kto ma w sobie tyle pychy i babę na boku może stawać na ołtarzu – mówiła pani Krystyna.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Tekst pochodzi z numeru 10/2020 tygodnika „Fakty i Mity”

Facebook Comments
Poprzedni artykułExodus: śmierć pierworodnych (1)
Następny artykułTychy – piąta kolumna w PiS?
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).