Dziki kraj

Kiedy „samobójstwo" popełnił Kostecki, Ziobro nie podał się do dymisji. Nawet nie raczył się w tej sprawie wypowiedzieć. Mirosław Drzewiecki, przedsiębiorca, a okresowo również poseł i minister...

Morze nasze może

Staliśmy się państwem morskim bez cywilizacji morskiej. Wjechał konno, w asyście oficerów, na skraj zamarzniętej Zatoki Puckiej. Wrzucił do morza platynową obrączkę, dar Polaków z...

Doktorat z wodolejstwa

Jaki doktor, taki prezydent. Pan Andrzej Du*a jest osobą zadowoloną w stopniu odwrotnie proporcjonalnym do wartości, którą przedstawia sobą dla społeczeństwa....

Czas wszelkich paskudztw

Wysoka temperatura ciała i brak mrozu za oknem rodzą we mnie smutne refleksje. Wraz z zasmarkaniem i leżeniem...

Podwójny paraliż

Dwa żywe organizmy zepsuły Polakom święta wielkanocne. Koronawirus i jaśnie pan prezes Jarosław Kaczyński. Wirus przyszedł do nas podstępnie, nielegalnie i nieproszony. Jaśnie pana...

Trąd w pałacu władzy

Ostatnie miesiące przyniosły w Polsce dwa procesy o fundamentalnym znaczeniu dla kształtowania poglądów społeczeństwa. Pierwszy z nich to aferalno-korupcyjno-nepotystyczna erozja rządzącego obozu skrajnej prawicy. Otóż okazało...

W oczekiwaniu na Mesjasza

Biblia hebrajska zawiera wiele przepowiedni odnoszących się do oczekiwanego Mesjasza. Oczekujący go prorocy próbowali nawet ustalić czas jego przyjścia.

Papier w czasach zarazy

W sprawie podcierania tyłków ludzie są wyjątkowo konserwatywni. W sobotę nad Wrocławiem krążył wyjątkowy samolot. Na jego pokładzie...

Szantaż arcybiskupa

Zbliża się koniec chaosu w sądownictwie. I to dzięki Kościołowi. Z inicjatywy Polskiej Akademii Nauk odbyło...

Jaki kraj, taka katastrofa

Koronawirus jest mniej zjadliwy niż prawacko-nacjonalistyczno-religiancka władza. Nie jestem w stanie oglądać gąb przedstawicieli władzy. Po prostu nie wytrzymuję, kiedy widzę DudoPiSa w kurteczce à...

Modlitwy i pieniądze

Kościół boi się, żeby część wiernych nie przywykła do usług religijnych online. Media pełne są informacji o powracającym (lub nie)...

Jeszcze po kropelce

Mogę, a nawet muszę to napisać. Bo byłem w Hongkongu. Byłem tam zaraz po wygaszonej epidemii SARS, czyli koronawirusa wcześniejszego modelu.