Państwo Środka jeszcze nie do końca otrząsnęło się z zarazy, jaka wybuchła w Wuhan, a już bierze się do odbudowy globalnych wpływów.

Prezydent Duda po rozmowie telefonicznej z przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem obwieścił, że zostaje uruchomiony „most powietrzny” między Chinami a Polską, którym dostarczany będzie sprzęt potrzebny do zdławienia epidemii na obszarze naszego kraju. Użyty tu termin jest naturalnie na wyrost: chodzi o kilka samolotów transportowych tygodniowo, podczas gdy w ramach operacji „Wikt” z lat 1948–1949 (jeśli to do niej miało odnosić się porównanie) w zamkniętym przez Rosjan Berlinie Zachodnim amerykańskie samoloty nieprzerwanie lądowały co dwie, trzy minuty.

Nie jest to też dowód jakiegokolwiek uprzywilejowanego statusu Polski w relacjach z Pekinem. Wcześniej już podobne transporty docierały m.in. do Włoch, Czech, Serbii, Austrii czy na Litwę. I, co najważniejsze, transportowce nie dostarczają przecież darów, lecz zakupione sprzęty i materiały, takie jak maski i gogle ochronne, kombinezony, jednorazowe rękawiczki. Po prostu Chiny są największym na świecie producentem tego asortymentu. Firmy z tego kraju zrobią na tym eksporcie niezły interes. Przestraszeni rozmiarem pandemii, odczuwamy wobec chińskiego narodu i państwa wdzięczność. Sposób przekazania tej informacji jest elementem kampanii wyborczej A. Dudy.

Pekin, mocno uderzony koniecznością izolacji prowincji Hubei, a następnie paraliżem transportowym i gospodarczym kraju, szybko stanął na nogi. Według oficjalnych danych za styczeń i luty produkcja przemysłowa spadła o 13,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, sprzedaż detaliczna o 20,5, a inwestycje o 24,5 proc. Przewiduje się, że wzrost gospodarczy w 2020 r. wyniesie
4,8–4,9 proc. (w ubiegłym roku było to 6,2 proc.).

Jednak w chwili, gdy tam wznowiono już produkcję, a cała reszta świata zmaga się z kwarantannami, zamykaniem firm etc. i z niepokojem wyczekuje recesji, Chiny zaczynają odbudowywać swoje wpływy. Oczywiście robią to dyskretnie, pozwalając obsadzić się w roli państwa, które może przyczynić się do ocalenia wielu istnień i ograniczenia skutków globalnego kryzysu. Towarzyszy temu nowa wizja „społeczeństwa wspólnej odpowiedzialności” za losy całego świata zagrożonego epidemiami, zmianą klimatu i zagrożeniami dla środowiska. Pomagają państwom słabym finansowo, wykupują tańsze aktywa przedsiębiorstw na świecie i akcje zagranicznych firm, działających na ich terytorium.

Facebook Comments