Msze trafiły do internetu. Z tacą oczywiście.

4 kwietnia, tuż przed Niedzielą Palmową, ruszyła nowa platforma MojaParafia.online. To – jak głoszą komunikaty – ogólnopolska platforma masowych transmisji mszy świętych wraz dodatkowymi modułami (w tym dla zainteresowanych parafii funkcją płatności elektronicznych). Oprócz wyszukiwarki konkretnej parafii platforma udostępnia dwa dodatkowe moduły dla lokalnych kościołów.

Pierwszy umożliwia transmisję mszy: poszczególne parafie otrzymają bezpłatnie swój login i hasło do nadawania transmisji, będą też miały możliwość integracji z już wykorzystywanymi kanałami transmisji, jak YouTube czy Facebook.

Drugi umożliwia przyjmowanie ofiar, z wykorzystaniem obsługi płatności dedykowanych, jak również integrację z już posiadanymi kanałami płatności elektronicznych czy zrzutek społecznościowych. W ten sposób na tacę ma trafiać kasa. W module płatności znajdują się takie rozwiązania, jak stałe (zgodnie z ustalonym harmonogramem) wpłaty na daną parafię oraz funkcja składania ofiar podczas konkretnej liturgii. Co więcej, dzięki wbudowanym mechanizmom społecznościowym, prowadzący transmisję mszy ma dostęp do pełnych statystyk, związanych z uczestnikami transmitowanej liturgii, jak również złożonych ofiar. Czyli pełna kontrola.

Kto wpadł na ten szatański pomysł? Właścicielem platformy jest spółka Mamona i Przyjaciele sp. z o.o. I uwaga: Mamona nie ma nic wspólnego z pieniędzmi! To tylko przypadkowa zbieżność, nazwa bowiem pochodzi od inicjałów założycieli.

Mojaparafia.online ma zarabiać tylko na mikroprowizjach od obsługiwanych płatności. Pytanie: czy moherowe babcie umieją posługiwać się laptopem i robić przelewy?

Facebook Comments