fot. Adobe Stock
Przychody bełchatowskiego cmentarza sięgają 2,8 mln zł. Mimo to duchowni twierdzą, że muszą dokładać do nekropolii.

Cmentarz w Bełchatowie (woj. łódzkie) to tylko jedna z 22 nekropolii zarządzanych przez łódzką kurię. Dziesięć lat temu Kuria Archidiecezji Łódzkiej podpisała z miastem umowę na dzierżawę cmentarza. Kończy się ona w maju br. i radni muszą podjąć decyzję, czy nekropolią nadal ma administrować kuria, czy też miasto, np. poprzez miejską spółkę PGM, przekształcając cmentarz diecezjalny w komunalny. Temat poruszono na ostatniej sesji rady miejskiej i wywołał on sporo emocji. Za dzierżawę 4,5 hektara cmentarza do urzędu wpływa rocznie 1,5 tys. zł. Jak wyliczył radny Marcin Rzepecki „to około 3 groszy za metr kwadratowy”. Z danych przedstawionych przez kurię wynika, że przez ostatnich 10 lat, przy przychodzie 2 mln 800 tys. zł, poniosła ona koszty 4 mln 100 zł.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułKsięża pedofile na eksport
Następny artykułGlobalne otępienie
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).