Prawosławny duchowny odmówił pochówku zmarłego, mimo że część ziemi, na której znajduje się obecnie cmentarz została przekazana w darowiźnie przez jego rodzinę.

Jeżeli ktoś myśli, że wyłącznie katoliccy księża odmawiają pochówku, to jest w błędzie. Z odmową religijnego pogrzebu spotykają się też wyznawcy prawosławia. Doświadczył tego pochodzący z Białegostoku pan Marek, który próbował pochować swojego zmarłego ojca.

– Tata był ochrzczony w cerkwi, z czasem odsunął się jednak od prawosławia. Mimo to, w ostatniej woli życzył sobie, by być skremowanym i pochowanym w grobowcu rodziców na cmentarzu prawosławnym parafii pw. św. Proroka Eliasza na białostockich Dojlidach, ale bez tradycyjnego obrządku. Chciał mieć świecki pogrzeb – tłumaczy „SE” pan Marek.

Niestety, administrujący obecnie cmentarzem proboszcz ks. Anatol Fiedoruk stanowczo odmówił pochówku zmarłego, zasłaniając się prawem kanonicznym. Co więcej, wyrzucił pana Marka z plebanii, pomimo że dziadkowie zmarłego przekazali parafii część ziemi, na której jest cmentarz. Dojlidzki proboszcz do końca pozostał przy swoim, przez co zmarły został pochowany na cmentarzu w Starosielcach.

Możemy się domyślać, że nie tylko prawo kanoniczne stoi za postawą prawosławnego duchownego. Może gdyby „co łaska” była obfitsza, batiuszka nie byłby takim formalistą?

Facebook Comments