Nuncjusz przed sądem

Francuskie media podały, że proces byłego nuncjusza apostolskiego we Francji abp. Luigi Ventury rozpocznie się 10 listopada w Paryżu. Opinia publiczna czeka na tę datę z niecierpliwością. To zrozumiałe. Nieczęsto się zdarza, by wysokiej rangi watykański dyplomata stawał przed sądem oskarżony o „napaść seksualną”. Francja wystąpiła już o uchylenie immunitetu dyplomatycznego duchownego. Abp Ventura ze swojej strony zapewnia, że oczekuje 10 listopada, by bronić swego honoru i niewinności. Będzie to trudne. Arcykapłan jest bowiem oskarżony o molestowanie młodych i ponętnych mężczyzn. Dopuszczał się tego nawet w obecności osób trzecich. Wpadł na początku 2019 r., w czasie przyjęcia noworocznego w paryskim Ratuszu. Mathieu de la Souchère, młody pracownik paryskiego merostwa odpowiedzialny za kontakty międzynarodowe ujawnił, że 17 stycznia podczas tradycyjnej ceremonii składania życzeń noworocznych z udziałem korpusu dyplomatycznego abp Ventura „kilkakrotnie, w tym raz przy świadkach”, obmacywał go „bardzo natarczywie”, komplementując, że jest „pięknym chłopcem”. Paryska prokuratura wszczęła śledztwo. Podobne oskarżenia zgłosili później jeszcze trzej kolejni mężczyźni, którzy mieli szczęście (a może pecha?) wpaść w oko watykańskiemu dyplomacie. W kwietniu ub.r., mimo immunitetu, abp Ventura zgodził się wziąć udział w przesłuchaniu przez policję. Następnie przyszedł na konfrontację z czterema przystojnymi mężczyznami, którzy potwierdzili swoje oskarżenia. Watykański dyplomata szedł w zaparte i wszystkiemu zaprzeczał. Według Antoinette Frety, adwokatki jednego z oskarżycieli, Ventura uważa, że „oskarżenia są spiskiem” przeciwko niemu. Nie wyjaśnia jednak, kto i dlaczego miałby spiskować. 8 lipca 2019 r. hierarcha został pozbawiony immunitetu dyplomatycznego przez Stolicę Apostolską. 9 grudnia Ventura skończył 75 lat i zgodnie z prawem kościelnym złożył rezygnację z funkcji nuncjusza apostolskiego we Francji, którą papież przyjął 17 grudnia.

Ekshumacja Franco

W wywiadzie dla włoskiego dziennika „Il Corriere della Sera” premier Hiszpanii Pedro Sanchez zaprzeczył, że jego gabinet w sprawie ekshumacji generała Francisco Franco miał otrzymać „pomoc papieża”. Stolica Apostolska wydała w odpowiedzi oświadczenie, w którym kategorycznie zaprzeczyła, aby papież Franciszek miał podejmować jakiekolwiek działania wspierające przeniesienie ciała byłego hiszpańskiego premiera z bazyliki w Dolinie Poległych, gdzie znajduje się mauzoleum ofiar wojny domowej z lat 1936–1939. Jednocześnie biuro prasowe Stolicy Apostolskiej przypomniało, że Watykan nigdy nie zabrał głosu w sprawie ekshumacji ciała Franco. 24 października 2019 r. zwłoki generała zostały z inicjatywy Pedra Sancheza przeniesione na położony pod Madrytem cmentarz Mingorrubio w El Pardo. Procedurę tę Sánchez rozpoczął krótko po zaprzysiężeniu swojego pierwszego rządu w czerwcu 2018 r. Szef socjalistycznego gabinetu twierdził wówczas, że obecność prochów Franco „uwłaczała pamięci” złożonych w Dolinie Poległych ponad 30 tys. ofiar hiszpańskiej wojny domowej. Rodzina generała, która zawsze sprzeciwiała się ekshumacji, twierdzi, że decyzja socjalistycznego premiera wynika jedynie z rewanżyzmu oraz chęci zbicia politycznego kapitału przez socjalistów na sporze o ekshumację Franco.

Abp Paglia rozczarowany

W wywiadzie dla agencji Religion News Service prezes Papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia wezwał do solidarności między państwami w walce z pandemią koronawirusa. Ten apel był w miarę spokojny. Chwilę później arcybiskupowi puściły nerwy, kiedy wyrażał rozczarowanie z powodu wycofania się Stanów Zjednoczonych z członkostwa w Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). „Międzynarodowe i narodowe organizacje zdrowia, choć popełniły pewne błędy, powinny być wzmacniane, a nie rozmontowywane” – stwierdził Paglia, przyznając, że koronawirus wywołał chaos we wspólnocie naukowej z powodu kolidujących ze sobą badań, a jednocześnie doprowadził do „polityki pozbawionej sensu”: politycy, którzy zaprzeczali występowaniu pandemii, czy właśnie Stany Zjednoczone opuszczające WHO. Władze USA formalnie notyfikowały swą decyzję 8 lipca. Prezes PAŻ zwrócił uwagę, że COVID-19 najciężej doświadczył państwa o najwyższym poziomie służby zdrowia. Uwypukla to znaczenie oddzielenia zysku od ochrony zdrowia oraz potrzebę przejścia do systemu, który chroni najsłabszych. „Podporządkowaliśmy się naszej domniemanej wszechmocy i rzekomo niezrównanej sprawności technicznej” – zaznaczył Paglia i zapowiedział, że PAŻ przygotuje kolejny dokument na temat pandemii, tym razem skupiony wokół osób starszych, najbardziej dotkniętych koronawirusem.

Mafia i koronawirus

Dziennik włoskiego episkopatu „L’Avvenire” zamieścił wypowiedź arcybiskupa Palermo Corrado Lorefice, który ostrzegł przed odradzaniem się mafii sycylijskiej w czasie kryzysu spowodowanego koronawirusem. Zdaniem sycylijskiego arcybiskupa, pandemia stwarza „warunki do tego, aby na nowo rozkwitła mafijna gospodarka, chyląca się ku upadkowi kryminalna przedsiębiorczość, która potrzebowała bodźca, by odżyć”. Hierarcha przestrzegł, że jeśli przestępczość kryminalna otrzyma nową szansę w Palermo, winę za ten skandal będą ponosili obywatele miasta. Lorefice przemawiał podczas wieczornej modlitwy ku czci św. Rozalii patronki Palermo. W uroczystości uczestniczył burmistrz Palermo Leoluca Orlando, znany we Włoszech ze swej odwagi i antymafijnej postawy.

Papież na półkoloniach

W odróżnieniu od swych poprzedników papież Franciszek nie wyjeżdża na wakacje w góry, nad morze lub nawet do podrzymskiej rezydencji w Castel Gandolfo. Franciszek spędza je w Watykanie, gdzie, mimo wakacyjnego ograniczenia obowiązków, znajduje czas na spotkania z wiernymi. Ostatnio odwiedził dzieci uczestniczące w letnich półkoloniach, zorganizowanych na terenie Watykanu. Franciszek przyszedł do nich podczas śniadania w atrium auli Pawła VI. Podszedł do stolików, po czym odwiedził miejsca zabaw urządzone w auli, przyłączył się do dziecięcych zajęć. Zachęcał dzieci do zawierania przyjaźni. Osoby, które potrafią bawić się tylko same, są egoistami. Aby się bawić, trzeba być razem z przyjaciółmi – przekonywał. Z naszej strony dodajemy, że najgorsi wrogowie to przeważnie najlepsi z naszych byłych przyjaciół. Wesołej zabawy!

Facebook Comments
Poprzedni artykułSzalony biznes
Następny artykułCzarne wersety (24)
Waldemar Janiec
Obiecujący 63-latek. Internauta. Uczestnik zakładów bukmacherskich. Prenumerator prasy krajowej i zagranicznej. Członek byłego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Nihilista i abnegat, od czterdziestu lat pod cierpliwą opieką żony Danuty, której pomaga dwoje dorosłych dzieci. Bonapartysta i doktor nauk humanistycznych. Dziennikarz. Pracował w Polskim Radiu i w PAP na odpowiedzialnym stanowisku korespondenta w Watykanie przy osobie św. Jana Pawła II. W pamiętnikach napisze, że papież go cenił (co nie będzie prawdą). Nieodznaczony żadnym wysokim orderem państwowym. (Co z pewnością kiedyś się zmieni – przyp. red.).