Epidemie miały w przeszłości duży wpływ na losy Kościoła katolickiego. COVID-19 również może pogorszyć sytuację tej instytucji i pogłębić kryzys wiary w społeczeństwie, tym bardziej że kler, a nawet papież, wyraźnie nie radzi sobie z pytaniami i problemami wywołanymi przez pandemię.

Ostatnie lata to dla Kościoła katolickiego istna droga przez mękę. Papież Franciszek musiał zmierzyć się nie tylko z wewnętrzną opozycją i widmem schizmy, ale także skandalem pedofilskim oraz kulejącymi finansami Stolicy Apostolskiej. O ile wspomniane problemy okazały się dla Kościoła trzęsieniem ziemi, niespodziewana pandemia COVID-19 była dlań niczym tsunami, mogące mieć ogromny wpływ na dalsze losy tej instytucji.

Historia uczy, że epidemie często odciskały piętno na Kościele, głównie wskutek następującego po nich kryzysu wiary. W obecnym wypadku sytuacja jest jeszcze gorsza, ponieważ koronawirus uderzył w okresie największego spadku zaufania do katolickiego duchowieństwa. Dodatkowo sprawę pogarsza zachowanie niektórych hierarchów oraz poczucie duchowej próżni, w jakiej znaleźli się wierni, pozbawieni nie tylko dostępu do świątyń, ale także charyzmatycznych autorytetów, mogących podtrzymać na duchu coraz bardziej przerażonych ludzi.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments