Proste recepty i zasady

Ojciec Filip Buczyński, franciszkanin, zamieścił na Facebooku wpis o tym, co należy zrobić z problemem pedofilii w Kościele w Polsce. Oto co napisał: „Moi studenci zadali mi pytanie, co ja sądzę o sprawie pedofilii w Kościele? Co bym zrobił? – Proste. Sprawców sądził według prawa cywilnego, a tych, którzy mataczyli, przenosili do innych diecezji, pozbawiał urzędów i obarczał winą za współudział w zbrodniach na dzieciach (także prawną, nie tylko moralną). Jednocześnie zobowiązywałbym poszczególne diecezje czy hierarchie zakonne do płacenia sowitych zadośćuczynień wobec ofiar. Nie chodzi tu oczywiście o zemstę, ale o równe traktowanie, by kler nie był nadzwyczajną kastą, bo to duchowieństwu nie służy. Piszę to z bólem jako kapłan i zakonnik z 36-letnim stażem, także jako psychoterapeuta ofiar osób duchownych. Oczywiście wszystkie inne stany i zawody potraktowałbym tak samo. Są takie sytuacje, kiedy kończy się miłosierdzie, a zaczyna sprawiedliwość. Ona też jest cnotą”. Szkoda, że rzadko kultywowaną przez znaczną część duchowieństwa.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułCo tam, panie w Watykanie (19)
Następny artykułPaństwowy antysemityzm?
Waldemar Janiec
Obiecujący 63-latek. Internauta. Uczestnik zakładów bukmacherskich. Prenumerator prasy krajowej i zagranicznej. Członek byłego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Nihilista i abnegat, od czterdziestu lat pod cierpliwą opieką żony Danuty, której pomaga dwoje dorosłych dzieci. Bonapartysta i doktor nauk humanistycznych. Dziennikarz. Pracował w Polskim Radiu i w PAP na odpowiedzialnym stanowisku korespondenta w Watykanie przy osobie św. Jana Pawła II. W pamiętnikach napisze, że papież go cenił (co nie będzie prawdą). Nieodznaczony żadnym wysokim orderem państwowym. (Co z pewnością kiedyś się zmieni – przyp. red.).