Grom z jasnego nieba

Jak grom z jasnego nieba spadła na Kościół katolicki wiadomość o grzechach Jeana Vaniera, założyciela międzynarodowej wspólnoty Arka, który skłaniał kobiety do „różnego stanu relacji intymnych”, nie zaniedbując jednocześnie kierownictwa duchowego podległej mu wspólnoty. Oto jak zareagował na tę informację w „Gościu Niedzielnym”, w artykule „Gdy się walą autorytety”, prof. Aleksander Bańka z Uniwersytetu Śląskiego, filozof, lider Centrum Duchowości Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Katowickiej. „Wraz z doniesieniami na temat Jeana Vaniera poczułem się jak ktoś, kto właśnie odkrywa, że jego ukochany ojciec wiódł podwójne życie. (…) Myślałem najpierw, że to jakiś niesmaczny żart. Przecież ten człowiek to ikona. Założyciel wspólnot Arka oraz ruchu Wiara i Światło, pisarz i filozof, uznawany za wielkiego przyjaciela osób niepełnosprawnych, zmarł w maju ubiegłego roku jako jeden z najbardziej znanych współczesnych świadków Chrystusa. Aż wierzyć się nie chce. (…) Autorzy raportu ujawniają, że chodzi o manipulacyjne relacje seksualne, które miały miejsce między 1970 a 2005 rokiem. (…) Czy nie ma już sprawiedliwych na tym świecie? Doprawdy, jest w tym coś demonicznego, jakaś mistyka zła sprawiająca, że ludzie, którzy dla wielu byli autorytetami i duchowymi przewodnikami, upadają z hukiem, powodując wokół straszliwe spustoszenie – przede wszystkim ból zgorszenia, nierzadko także wątpliwości w wierze, a nawet jej utratę. Na tym zresztą diabłu najbardziej zależy. Jeśli przyjąć, że wszystkie te oraz inne jeszcze, podobne przypadki, wstrząsające raz po raz Kościołem, to nie sama tylko ludzka słabość, ale słabość zwiedziona, która stała się w jakiś przeraźliwy, skryty sposób terenem działania ojca kłamstwa, trudno nie dopatrzeć się w niej swoistej metafizyki nieprawości”.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Tekst pochodzi z numeru 9/2020 tygodnika „Fakty i Mity”

Facebook Comments
Poprzedni artykułZadworcowienie
Następny artykułCo tam, panie w Watykanie (3)
Waldemar Janiec
Obiecujący 63-latek. Internauta. Uczestnik zakładów bukmacherskich. Prenumerator prasy krajowej i zagranicznej. Członek byłego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Nihilista i abnegat, od czterdziestu lat pod cierpliwą opieką żony Danuty, której pomaga dwoje dorosłych dzieci. Bonapartysta i doktor nauk humanistycznych. Dziennikarz. Pracował w Polskim Radiu i w PAP na odpowiedzialnym stanowisku korespondenta w Watykanie przy osobie św. Jana Pawła II. W pamiętnikach napisze, że papież go cenił (co nie będzie prawdą). Nieodznaczony żadnym wysokim orderem państwowym. (Co z pewnością kiedyś się zmieni – przyp. red.).