Nieszczególnie umiemy ze sobą żyć w czasach spokoju, za to w obliczu zagrożenia, szczególnie ze strony „obcego” – zewnętrznego wroga, potrafimy zmobilizować się, jak mało kto. Pandemia koronawirusa uruchomiła w Polakach pokłady dobra, kreatywności i zaradności.
Pomoc sąsiedzka

W związku z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, by przynajmniej przez pierwsze tygodnie pandemii Polacy pozostali w domach, w całej Polsce pojawiły się inicjatywy pomocowe. Nie brakuje osób, które gotowe są zrobić zakupy starszym osobom i dostarczyć je pod drzwi, wykupić leki w aptece czy wyjść z psem na spacer. Na klatkach w blokach oraz na słupach ogłoszeniowych pojawiły się liczne oferty nieodpłatnej pomocy.

W mediach społecznościowych zaroiło się od samopomocowych inicjatyw grupowych związanych z koronawirusem. Do najliczniej i najszybciej rozrastających się należy…

„Widzialna ręka”

„Zasady działania tej grupy są proste” – czytamy w informacjach na Facebooku. „Lądujesz na przymusowej kwarantannie lub obawiasz się ruszyć z domu, i okazuje się, że potrzebujesz zakupów lub masz ważną sprawę do załatwienia, lub przegadania na skajpie, potrzebujesz pomocy dla dziecka, bo szkoły pozamykane, albo psa trzeba wyprowadzić lub przejąć na jakiś czas. A może potrzebujesz pogadać z drugą osobą. Nie czekasz na młodszego aspiranta, ale piszesz tu i razem dogadujemy szczegóły jak pomóc i kto się tego podejmie. Pamiętajcie, że piszemy tu o pomocy nieodpłatnej”.

Twórcy inicjatywy namawiają do tworzenia lokalnych grup „Widzialnej ręki”. Radzą, by tworzyć je maksymalnie 20-osobowe, gdyż takie działają najwydajniej. W kilka dni takich grup powstało kilkadziesiąt w całej Polsce. Jedne zajmują się tematem pracy (dam/ szukam/ dyskusja), problemami z zatrudnieniem wynikającym z sytuacji kryzysowej (tzw. śmieciówkowe przestoje), inne oferują opiekę nad zwierzętami dla osób w kwarantannie, sesje internetowe fitness czy wsparcie dla lokalnego personelu medycznego.

Bezpłatna pomoc firmowa

W wyniku pandemii szykuje się nam kryzys gospodarczy. Wiele osób straci pracę, wiele firm, zwłaszcza małych i średnich, zbankrutuje. Czas zastoju boleśnie odczuwają już restauratorzy, hotelarze, przemysł rozrywkowy, branża turystyczna i wiele innych. Ale są wśród nich tacy, którzy mimo czarnych chmur, jakie nad nimi zawisły, działają; i to nie dla zysku.

W Ozimku (pow. opolski) Ryszard Gajda, właściciel lokalu gastronomicznego, skrzyknął wolontariuszy i dowozi seniorom z Ozimka oraz ościennych miejscowości zakupy do domu, a także robi opłaty za prąd czy gaz. W Warszawie ekipa restauratorów (Mały Belgrad i Bałkański Kocioł) zaoferowała nieodpłatne przygotowanie i dostawę ciepłych posiłków dla najbardziej potrzebujących. Mieli zapasy żywności, nie chcieli, żeby się popsuła, stwierdzili: możemy pomóc. Także w stolicy Monika, właścicielka jednej z piekarni, wystawiła przed lokal 50 woreczków z zakwasem chlebowym oraz instrukcją, jak samodzielnie upiec w domu chleb.

Strażacy z OSP Niesięcin zamieścili w internecie i porozwieszali na słupach w Konstantynowie Łódzkim i okolicy ogłoszenia, że oferują nieodpłatną pomoc seniorom w dowozie zakupów ze sklepu. W Krakowie dwa rodzinne lokale gastronomiczne zaoferowały się przez miesiąc dostarczać darmowe ciepłe posiłki personelowi szpitala zakaźnego im. Żeromskiego. W podwarszawskim Radzyminie ratownicy medyczni, którzy zamówili kebaby w jednym z tamtejszych lokali, dostali paragon z sumą nie 90 zł, lecz 9 groszy i liścikiem „Dzięki wam. Ratujcie nasze życie od koronawirus” (napisał na paragonie właściciel, który jak można się domyślać, rodowitym Polakiem nie jest, ale jakie to ma znaczenie w obliczu wirusa).

W internecie koordynacją pomocową od przedsiębiorców zajęły się grupy tematyczne. Jedne, takie jak „Wzywam posiłki”, „#posilekdlalekarza” czy „#gastropomaga”, zarządzają dostawami dań – darów dla personelu medycznego od restauratorów do szpitali oraz zbiórką pieniędzy na nie, choć wiele restauracji oferuje te posiłki za darmo. Inne, jak „Maski dla szpitali”,” #ngosySZYJĄMASKI3city”, „Polskie krawcowe uszyją maseczki ochronne dla służby zdrowia” czy „Rezerwa śr. dezynfekcji/ rękawiczek/ Maseczek dla Szpitali w Calej Polsce” – to inicjatywy powstałe z potrzeby serca krawcowych, fryzjerek, kosmetyczek, organizacji pozarządowych, a nawet grupy uchodźczyń z Czeczenii, które postanowiły zaradzić brakowi masek i kombinezonów dla koronowirusowych frontmanów.

W związku z kryzysem Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza uruchomił dla pracowników i pracownic (zwłaszcza tych na umowach śmieciowych) serwis z informacjami o przysługujących im prawach. Na okoliczność pandemii nieodpłatną pomoc zaoferowali także polscy psychologowie, uruchamiając ogólnopolską pomoc psychologiczną „Psychologowie dla społeczeństwa”, w której działa już ponad 200 specjalistów.

Żeby nie zwariować…

Ludzie zamknięci w domach potrzebują rozrywki, wsparcia, ruchu i instrukcji, jak zaaranżować sobie czas w czterech ścianach. W okresie ogólnopolskiej kwarantanny sztab kreatywnych Polaków postanowił dzielić się swoją wiedzą i talentami on-line. I tak na przykład czworo przyjaciół i rodziców, autorów blogów Crazy Nauka i Juniorowo, na czas kryzysu połączyło siły i stworzyło stronę NIEferie, poprzez którą inspirują rodziców, jak mądrze i rozwojowo spędzać czas w domu z młodymi ludźmi w wieku od 7 do 18 lat. Piosenkarka Alicja Janosz na swoim facebookowym profilu prowadzi warsztaty wokalne dla rodziców. A wieczorami reporterka Agata Romaniuk zaprasza dzieci przed monitory komputerów na czytaną „Dobranockę”.

W sieci można obecnie znaleźć również mnóstwo inicjatyw okołosportowych, które proponują wspólne treningi na żywo: „Darmowa joga z Joga Zone online”, „Mantra Joga”, „Joga online w Stole Powszechnym”, „Nosem po Macie”, „Treningi ze studentami AWF Wrocław” itp.
Na najbliższe dwa miesiące Empik udostępnił ofertę Empik Premium bez opłat, co oznacza darmowy dostęp do około 11 tys. audiobooków i e-booków, oferty słuchowisk i podcastów w aplikacji Empik Go, a także bezpłatną dostawę zamówień kurierem i do paczkomatów, plus specjalne oferty gier planszowych, książek, filmów, sprzętu sportowego oraz innych produktów dostępnych w sprzedaży on-line. Unia Literacka z kolei organizuje codzienne wirtualne spotkania z pisarzami pod nazwą „UL z książkami”.

Z powodu zamkniętych kin, teatrów, muzeów, filharmonii wiele instytucji kulturalnych udostępniło w internecie pokazy swoich filmów, spektakli, koncertów, zbiorów. Artyści (m.in. Urszula, Ewa Farna, Magda Steczkowska, Tede) postanowili umilić czas zamkniętym w domach rodakom i dają internetowe koncerty. Zaś muzycy na warszawskim Muranowie, biorąc przykład z Włochów, postanowili dać koncert balkonowy dla mieszkańców okolicznych kamienic.

Podobnych inicjatyw jest wiele i można by je jeszcze długo wymieniać. Wyraźnie pokazuje to, że Polacy potrafią i gdy dostrzega się, jak wiele potrafią, jak bezinteresownie, jak skutecznie, nachodzi człowieka refleksja: i po co nam politycy?

Facebook Comments