„Gdybyś był blisko
dałabym ci
tę pierwszą poziomkę
Mówiłabym
weź najmilszy
to jest kropla słońca (…)”.
„Poziomka” Małgorzata Hillar

Nad Jeziorak często docierają ci, którzy w młodości czytali przygody Pana Samochodzika. I z nami tak było, więc kiedy zastanawialiśmy się, gdzie wyskoczyć na kajaki, wybór był oczywisty. To piękne jezioro z wyspami i urokliwą zatoką Widłągi w strefie ciszy, z której niedaleko jest do źródełka. Wybraliśmy się tam któregoś upalnego dnia, by uzupełnić zapasy wody. Droga prowadziła przez wysoki sosnowy, nagrzany słońcem las. Wzdłuż czerwieniły się poziomki. Nigdy więcej nie widziałam już takiej ilości. Żar lał się z nieba, szumiał las, śpiewały ptaki, pachniała żywica, poziomki wyjadaliśmy garściami… Czyżby tak miał wyglądać raj?

Poziomkowa różnorodność

Poziomki genetycznie są spokrewnione z różami. W tej rodzinie jest aż 90 rodzajów, a w nich ponad dwa i pół tysiąca gatunków. Tylko u nas, w Polsce, dziko rośnie ich aż 150, wśród nich, oczywiście, poziomka, która występuje w trzech gatunkach.
Poziomka pospolita (Fragaria vesca L.) jest byliną dość powszechnie rosnącą na całym niżu i w górach, aż po kosodrzewinę. Niestety, nie jest na tyle pospolita, żebyśmy się kiedykolwiek nią przejedli. Zresztą każdy, kto choć raz zbierał poziomki, wie, ile się trzeba zazwyczaj przy tym namęczyć, by zebrać choć garść. Gdyby było inaczej, moglibyśmy je kupić na rynku.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułCzerwony intelektualista
Następny artykułDuma przekłuta
Absolwentka filologii polskiej. Od zawsze lubi czytać, gotować, zbierać grzyby, podróżować. Kolekcjonuje książki na temat kuchni i kultury kulinarnej. Próbuje żyć zgodnie z zasadą slow life, przynajmniej od kwietnia do października, gdy mieszka na wsi. Właścicielka Aryi, psa rasy foksterier.(Zna się na kuchni nie tylko teoretycznie, ale i tworzy kulinarne cuda – przyp. red.).