fot. PAP/StrefaGwiazd
Ludzie z show-biznesu pchają się do polityki. Czy jest ruch w drugą stronę? Oczywiście, że tak – tańczą, śpiewają, czasem zagrają w filmie.

Najchętniej jednak opowiadają publicznie o życiu prywatnym i przez to lądują na czołówkach plotkarskich serwisów. Od lat ulubieńcem mediów jest były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Ostatnio dużo mówiło się o żonie Ryszarda Kalisza. A jedną z najbardziej spektakularnych metamorfoz ostatnich lat przeszła była minister pracy Anna Kalata.

„Polityka to rozrywka” – powiedziała kiedyś prof. Jadwiga Staniszkis, politolog. Obserwacja trafna, bo wielu polityków wykorzystało swoją pozycję, by stać się gwiazdami. Weszli do paszczy lwa, czyli zawarli diabelski pakt z plotkarskimi mediami. Zapomnieli, że z tego układu trudno się wyrwać.

„Kaziu, Kaziu, Kaziu, zakochaj się…”

Marcinkiewicz przez lata był statecznym mężem i nauczycielem fizyki, zakładał w Gorzowie Wielkopolskim struktury ZChN, bronił wartości chrześcijańskich i sprzeciwiał się lekcjom wychowania seksualnego w szkołach. Kariera jednak ludzi zmienia. Marcinkiewicz zaszedł wysoko, był premierem – od października 2005 r. do lipca 2006 r., a w 2008 r. poleciał do Londynu pracować w Goldman Sachs, gdzie zarabiał świetne pieniądze.

Na pewno czuł się tam samotny, bo żonę i czworo dzieci zostawił w Polsce. Wtedy poznał mieszkającą w Londynie 22 lata młodszą Izabelę Olchowicz. Ich miłość wybuchła z wielką siłą. Były premier wziął w 2009 r. rozwód i poślubił Izabelę. Zaczął się medialny spektakl.
Para „Kaz” i „Isabel” wszędzie opowiadała o „niesamowitej chemii” i udanym seksie, bo „całymi dniami nie wychodzili z sypialni”. Gościli w telewizjach śniadaniowych i prasie. Sielanka skończyła się, gdy wrócili z Londynu do Polski na przełomie 2012/2013 r. W 2018 r., po wielu rozprawach i publicznym praniu brudów, dostali rozwód. To jednak nie koniec. Izabela jakiś czas temu miała wypadek i ma niesprawną rękę. W 2016 r. sąd przyznał jej pięć tysięcy złotych, a w 2018 r. obniżył tę kwotę do czterech tysięcy złotych alimentów na życie i rehabilitację. „Kaz” nie płaci, a „Isabel” niszczy go w mediach.

Pijana kobieta za kierownicą

Ryszard Kalisz, prawnik, kiedyś człowiek lewicy, związany z SLD, też jest ulubieńcem tabloidów i mediów. Dzieje się tak za sprawą jego romansów i małżeństw. Chętnie bywa „na salonach”, kilka razy zapraszał do domu dziennikarzy z kolorowych pism, by zrobili o nim reportaż.

Teraz głośno o nim za sprawą żony Dominiki, która ponoć prowadziła po pijanemu samochód. Gdy ją zatrzymano, miała 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na tylnym siedzeniu land rovera siedział ich trzyipółroczny syn. Pani Dominice grożą poważne konsekwencje, choć mówi się, że nic jej się nie stanie, bo to „żona Ryśka Kalisza”.
Dominika jest o 30 lat młodsza od męża. Doczekali się syna – tego właśnie, którego wiozła land roverem. Ślub wzięli w 2015 r. Dwa lata później wystąpili m.in. w sesji okładkowej „Gali”, opowiedzieli dziennikarzom o miłości i rodzinnym szczęściu.
Kilka lat temu było głośno o związku Kalisza z Igą Pietrusińską, z którą ma syna; pozował z maluchem na okładkach kolorowych pism. Pietrusińska opowiadała potem dziennikarzom, że polityk ją zdradził z Dominiką i jest „SMS-owym tatą”.

Na parkiecie

Producenci programu „Taniec z gwiazdami” ciągle szukają sław, które w nim wystąpią. Przez parkiet przewinęły się dziesiątki aktorów, piosenkarzy i celebrytów. Były też prezydenckie córki, Aleksandra Kwaśniewska i Maria Wiktoria Wałęsa, oraz córka premiera Katarzyna Tusk.

Tańczyli też politycy. W szóstej edycji w 2007 r. w tanecznych zmaganiach wzięli udział Sandra Lewandowska, czyli aniołek Samoobrony, i rzecznik Ligi Polskich Rodzin Krzysztof Bosak. Lewandowska, atrakcyjna blondynka, była nazywana jedną z najseksowniejszych polskich posłanek. Zrobiło się o niej głośno, gdy z posłem Januszem Maksymiukiem (też z Samoobrony) pojechała na wakacje do Egiptu i cała Polska zobaczyła na zdjęciach, jak naciera olejkiem plecy starszemu o 30 lat panu.

W 12. edycji „Tańca z gwiazdami” wystąpiła też Anna Kalata, była minister pracy z Samoobrony. Gdy była w rządzie, urodą nie zachwycała, choć mówiło się, że z rządowych pieniędzy opłacała sowicie stylistę. Potem słuch o Kalacie zaginął. W 2010 r. wróciła odmieniona, schudła 40 kg, wypiękniała, stała się seksowną kobietą. Chętnie opowiadała w mediach o swojej metamorfozie, która dokonała się w Indiach, o występie w bollywodzkim filmie.

„Mniej niż Madonna, więcej niż Obama i Gorbaczow”

Na pograniczu polityki i show-biznesu działał Janusz Palikot, z wykształcenia filozof, z zamiłowania biznesmen i polityk, poseł trzech kadencji. Palikot lubi happeningi i dosadne wypowiedzi, chętnie występował przed kamerami. Ukuto nawet termin „palikotyzacja” języka. Palikota zapytano go kiedyś, czy wystąpiłby w reklamie. Odparł, że jest wart „mniej niż Madonna, więcej niż Obama i Gorbaczow” i powinien zainkasować 10 mln zł za występ. Do takiego kontraktu jednak nie doszło. Za to wystąpił w filmie – w 2008 r. dubbingował postać Sir Brie w filmie „Łowcy smoków”.

Miłosne historie

Dwie posłanki zabłysły dzięki opowieściom o miłości. Były to Renata Beger z Samoobrony i Jolanta Szczypińska z PiS. Beger była ulubienicą dziennikarzy. W wywiadzie dla „Super Expressu” w 2003 r. powiedziała, że „lubi seks jak koń owies” i że ma „kurwiki w oczach”; wszyscy oszaleli wtedy na jej punkcie. Została m.in. bohaterką piosenki i teledysku zespołu Big Cyc pt. „Złoty warkocz”, śpiewał o niej Paweł Kukiz z zespołem Piersi w piosence „Sejmowe tango”. W 2006 r. tańczyła w polsatowskim programie „Let’s Dance”.
Jolanta Szczypińska, która zmarła w grudniu 2018 r., kilka lat temu chwaliła się niezwykłą więzią, łączącą ją z prezesem PiS. Dekadę wstecz tabloidy pisały nawet, że para zamierza się pobrać. Szczypińska przez długi czas chętnie podsycała plotki o romansie, opowiadała o prezentach i kwiatach, które dostaje od Kaczyńskiego. W 2016 r. wszystkiemu zaprzeczyła. Kaczyński w książce „Polska naszych marzeń”, napisał tak: „Kiedy zostałem premierem, przyniosła mi róże i się zaczęło. Zaczęło się love story. Umocniła swoją pozycję jako narzeczona premiera czy później prezesa. Pokochały ją tabloidy. Chwyciła życie pełną piersią. Nie mam o to do niej pretensji”.

Poseł w jenotach i kształtna kochanka

Politycy chętnie relacjonują swoje życie prywatne w mediach społecznościowych. Lubi to robić m.in. Dominik Tarczyński z PiS. To wielbiciel luksusu, któremu nadano pseudonim „Jenot”. Stało się to za sprawą selfie, które zrobił sobie w czerwonym płaszczu z kołnierzem z jenota, dodając wpis, że „sweterki a’la Szejnfeld są passe”.
O Tarczyńskim było też głośno, gdy w pewne sobotnie popołudnie zamieścił na Twitterze zdjęcie, na którym widać, jak odpoczywa w jacuzzi. Wrzucił też do społecznościówek zdjęcie w bikini swojej narzeczonej Agnieszki, z którą spędzał wakacje w Miami i napisał: „42 stopnie! To wspaniały czas i chcemy się z Wami nim podzielić!
Moja Aga ’72 w formie”.

Bratanica daje przykład

Na deser Marta Kaczyńska. Nie jest ani politykiem, ani celebrytką. Jednak córka prezydenta Lecha Kaczyńskiego i bratanica prezesa PiS prawie nie schodzi z plotkarskich portali, a gdy widzi paparazzi, chętnie się uśmiecha. Wszystko za sprawą jej bujnego życia osobistego i trzeciego już męża. Co nie przeszkadza pani Marcie pisać felietonów, w których broni „wartości chrześcijańskich”. Czekamy na kolejne odsłony jej historii.

Facebook Comments