Stary Kontynent zaczyna wychodzić ze stanu zamrożenia, ale usuwanie blokad okazuje się trudniejsze od nagłego spowolnienia życia gospodarczego i społecznego.

W obawie przed wtórną falą pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 Światowa Organizacja Zdrowia przestrzega przed zbyt szybkim znoszeniem obostrzeń, wprowadzonych przez większość państw.

Jednak rządy wielu państw przygotowują się do stopniowego luzowania nałożonych rygorów. Zaczyna dominować pogląd, że nadmiernie długie pozostawanie gospodarek w stanie hibernacji staje się zagrożeniem, na dłuższą metę nie mniejszym od samego wirusa. Jeśli przedsiębiorstwa nie wznowią produkcji i świadczenia usług, pracownicy nie zaczną zarabiać i wydawać pieniędzy (konsumpcja jest jednym z głównych źródeł wzrostu), możemy na dłużej utknąć w stanie zawieszenia, a powrót do normalności będzie coraz trudniejszy i coraz bardziej kosztowny. Ogromne pakiety ratunkowe dla firm i obywateli w pierwszej fazie kryzysu epidemicznego są teraz uzupełniane jeszcze większą pomocą na czas kryzysu ekonomicznego. Towarzyszą temu „rozkłady jazdy” znoszenia zakazów odnoszących się do funkcjonowania poszczególnych sektorów oraz takich sfer ludzkiej aktywności, jak edukacja, kultura czy sport. Choć w wypadku tych ostatnich mowa jest raczej o miesiącach letnich.

Jako pierwsza na taki krok zdecydowała się Austria. Ponownie otwierane są małe sklepiki, sklepy budowlane oraz publiczne tereny zielone. Ponieważ wiąże się to ze zwiększeniem liczby osób na ulicach, jednocześnie wprowadzono obowiązek noszenia maseczek ochronnych w komunikacji zbiorowej. Od 1 maja mają zacząć normalnie działać wszystkie sklepy, centra handlowe i zakłady fryzjerskie. Niewykluczone, że w połowie maja (decyzja zapadnie pod koniec bieżącego miesiąca) klientów zaczną przyjmować restauracje, hotele i bary; personel będzie jednak musiał nosić maseczki, a lokale nie będą mogły być pełne. Tą samą drogą idą Dania, Norwegia i Czechy.

Niemiecka Narodowa Akademia Nauk Leopoldina zaproponowała wznowienie zajęć w szkołach „tak szybko, jak to możliwe, krok po kroku i zależnie od roczników” i z przestrzeganiem zasad dystansu społecznego (duże pomieszczenia, mało liczebne klasy). Nawet Włochy, najbardziej dotknięte epidemią, decydują się na powolne odhibernowanie. Otwarte zostały księgarnie, sklepy z artykułami papierniczymi i z ubraniami dla dzieci. W Hiszpanii do pracy wrócili robotnicy budowlani, pracownicy fabryk i stoczniowcy.

Facebook Comments