Nie o pomoc seniorom, nie o sąsiedzkie wsparcie, ani nie o ostrożność apeluje do rodaków europoseł Kosma Złotowski z PiS. Polityk namawia do przekazywania datków na Kościół, bo jak twierdzi: „zdalna msza pozbawia nas możliwości wsparcia wspólnoty”.

Wśród wielu przerażających, facebookowych postów europosła PiS Kosmy Złotowskiego z Bydgoszczy np. o bezużyteczności UE w czasach koronawirusa czy o pokazie mody firmy kuśnierskiej można znaleźć również apel o wsparcie finansowe kościoła „ w tych trudnych czasach”.

– Nasze parafie żyją materialnie dzięki nam. Nie zapominajmy o tym! Każda parafia ma swoje konto bankowe – apeluje o przekazywanie datków na Kościół, bo jak twierdzi: „zdalna msza pozbawia nas możliwości wsparcia wspólnoty”.

Polityk w ten sposób postanowił odnieść się do  decyzji Konferencji Episkopatu Polski, która zaleca biskupom, aby nie nakazywali wiernym uczestniczyć w niedzielnej mszy.

Nie wiadomo czy europoseł już odczuwa psychologiczne skutki przebywania w izolacji czy już tak ma.. Poseł chętnie dzieli się kontaktem do siebie we wpisach na portalach społecznościowych. Swoje uwagi na temat „odezwy” Złotowskiego lub pytania o jego kondycję psychiczną można wysyłać na maila: kosma.zlotowski@europarl.europa.eu.

No, tak! Koronawirus! Mamy dyspensę od osobistego uczestnictwa we mszy św. W telewizji mamy możliwość uczestniczenia we…

Opublikowany przez Kosmę Złotowskiego Niedziela, 15 marca 2020
Facebook Comments
Poprzedni artykułPigułki z krzyżykiem (1)
Następny artykułCaritas pomaga pracownikom szpitali… ale tylko kapelanom
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).