Polityka i społeczeństwo

Kwarantanna pod kontrolą? Trudno Polakowi usiedzieć na tyłku, kiedy każą, mimo że bez przymusu pół życia byłby w stanie przesiedzieć przez telewizorem. Wielu rodaków poddanych kwarantannie łamie zasady, nie troszcząc się o zdrowie innych. Dlatego rząd szuka sposobów na ujarzmienie krnąbrnych obywateli. W tym celu zwiększył kary dla kwarantannowych dezerterów z 5 do 30 tys. zł. Skonstruował też aplikację, która ma zastąpić policję w pilnowaniu osób podejrzanych o nosicielstwo wirusa. Rządowa aplikacja o nazwie Kwarantanna domowa lokalizuje posiadacza urządzenia, na którym jest zainstalowana. Osoba na kwarantannie musi w ciągu dnia na żądanie aplikacji wysyłać MMS-em swoje selfie, a system za pomocą funkcji rozpoznawania twarzy przypisuje jej zdjęcie do podanego przez nią oficjalnie miejsca pobytu. Jak to jednak z rządowymi projektami bywa, wygląda atrakcyjnie na poziomie pomysłu, gorzej z realizacją. Okazuje się bowiem, że nie zadbano wystarczająco o to, by dane osób kierowanych na kwarantannę trafiały od razu do systemu, a bez tego do apki nie sposób się zalogować i z niej skorzystać.

Ograniczenia handlu. Decyzją rządu w związku ze stanem epidemii w Polsce od 21 marca do odwołania sklepy w centrach handlowych o powierzchni ponad 2 tys. mkw. muszą być zamknięte. Wprowadzono jednak wyjątki, pozwalając na działanie placówek, które prowadzą sprzedaż żywności, produktów higienicznych, leczniczych, medycznych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia, gazet, artykułów budowlanych lub remontowych, artykułów dla zwierząt domowych, paliw. W sferze działalności usługowej ostaną się jedynie usługi medyczne, bankowe, ubezpieczeniowe, pocztowe, pralnicze i gastronomiczne, przy czym te ostatnie jedynie w zakresie przygotowywania żywności i dostarczania jej w opcji dowozu do klienta.

Terytorialsi w popłochu. Polacy, którym zachciało się zabawy w wojsko i czerpania żołnierskich profitów (tanie bilety kolejowe, drobny żołd, ćwiczenia w terenie) wpadli w panikę, bo MON zaczęło ich mobilizować. Wojskom Obrony Terytorialnej, bo o nich mowa, wyznaczono zadania, nakazując wyskoczyć z kapci i wziąć się do roboty. Mają odbierać telefony od osób potrzebujących wsparcia psychologicznego, pomagać w dostarczaniu żywności i leków seniorom oraz osobom objętym kwarantanną. Mierzą temperaturę pasażerom samolotów w ramach akcji „LOT do domu”. W mediach społecznościowych nagle zaroiło się od głosów tych, którym służba w WOT przestała się podobać. Aż strach pomyśleć, jaki byłby z nich pożytek w czasie wojny…

Środowisko

Koronawirus w Polsce. Można zrozumieć, że w miastach na czas zarazy zakazuje się dzieciom wspólnego przebywania na placach zabaw, masowego gromadzenia się ludzi w centrach handlowych, kinach, teatrach czy na koncertach, ale czy zamykanie lasów ma sens? Tymczasem niektóre nadleśnictwa w Polsce, m.in. Puszcza Niepołomicka, Nadleśnictwo Piwniczna, Nawojowa w Beskidzie Sądeckim, Limanowa w Beskidzie Wyspowym czy Krzeszowice w Beskidzie Makowskim, wprowadziły zakaz wstępu do lasów dla turystów i spacerowiczów. Według regionalnych zarządców Lasów Państwowych jest to w pełni uzasadnione działanie prewencyjne, zwłaszcza tam, gdzie na popularnych leśnych szlakach spotyka się na co dzień wiele osób. Jednak zamykając lasy ludzi skazuje się na długotrwałe tkwienie w czterech ścianach, a to nie służy ani zdrowiu fizycznemu, ani psychicznemu. Poza tym, jak twierdzi Adam Wajrak z „GW”, na stałe mieszkający w okolicach Puszczy Białowieskiej, zamykanie lasów przez LP jest bezprawne, bowiem nadleśniczowie nie mają kompetencji i podstawy prawnej do takich działań. Swoją drogą, czy taki zakaz nie powinien dotyczyć także myśliwych?

Smaczki

Trend na bezdotykowe. Z racji epidemii wiele firm wprowadza rozwiązania, mające ograniczyć kontakt z przedmiotami dotykanymi przez innych ludzi lub też minimalizujące kontakt z osobami dostarczającymi towary. I tak np. niemiecka sieć spożywcza Lidl wprowadziła nową usługę Lidl Pay, gdzie płatności dokonać można bez karty i bez gotówki, jedynie poprzez aplikację na swoim telefonie. Firmy kurierskie zapewniają opcję pozostawienia paczki we wskazanym przez klienta miejscu, np. pod drzwiami, bez konieczności składania podpisu czy kontaktu z kurierem. Z kolei paczkomaty In Post wprowadziły w swojej aplikacji opcję zdalnego otwierania skrytki paczkomatu przez telefon. Banki natomiast w trybie pilnym podnoszą limity płatności, by w sklepie nie trzeba było wstukiwać PIN i żeby transakcja mogła się odbyć bez dotyku.

Ilość kosztem jakości. Koronawirusowy kryzys, usadzający ludzi w domach, sprawił, że obciążenie internetu na świecie jeszcze nigdy nie było tak duże. Masowe korzystanie z usług streamingowych powoduje problemy ze stabilnością sieci. Ponieważ apele polityków, żeby w czasach zarazy nie korzystać w sieci z oglądania filmów i seriali w jakości 4K nie wzruszają użytkowników, platformy takie jak Netflix postanowiły same obniżyć jakość filmów udostępnianych odbiorcom. Dzięki temu zużycie danych ma zmniejszyć się nawet o 25 proc.

Facebook Comments