Fatimscy policjanci

Dzień po premierze filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” na Uniwersytecie Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie miała miejsce projekcja dokumentu pt. „Fatima, orędzie wciąż aktualne”. Po filmie przewidziana była dyskusja. Miało być kulturalnie, tymczasem ledwo uszedłem z życiem.

Od początku miałem pod górkę. By dostać się do „Dobrego Miejsca”, czyli placówki promującej wartości chrześcijańskie, musiałem przejść od tramwaju ponad kilometr. To tu, w Lasku Bielańskim, na terenie katolickiego uniwersytetu, znajduje się sala kinowa, gdzie wyświetlano „Fatimę”.

Jakież było moje szczęście, gdy po przejściu zaledwie 200 metrów zatrzymał się samochód, a kierowca zaproponował podwózkę. Starszy mężczyzna też jechał obejrzeć „Fatimę”. Korzystając z okazji zapytałem, czy widział już dokument Sekielskich i czy teraz powinny nastąpić zmiany w polskim Kościele katolickim. Zamiast odpowiedzi usłyszałem pisk opon i krzyk:
– Wynocha z mojego samochodu! Obrażasz pan Boga!

Przed wejściem do kina też nie było łatwo. Kierowca najwyraźniej opowiedział czekającym na projekcję o naszym spotkaniu, bowiem z ust krzątającej się cały czas wokół mnie zakonnicy usłyszałem krótkie: „Antychryst”. By nie napędzać spirali nienawiści i nie rzucać się nikomu w oczy, usiadłem w ostatnim, pustawym rzędzie kina. Gdy wyjąłem telefon, by zrobić zdjęcie reżyserowi, od razu pojawiła się obok mnie kobieta, która pouczyła, iż za moment zostanę wyproszony, ponieważ „takie zachowanie w świętym miejscu jest zabronione”. Struchlałem. Nastawiłem się więc wyłącznie na odbiór dzieła nagrodzonego na Międzynarodowym Festiwalu Filmów i Multimediów „Niepokalana” w kategorii „dokument” oraz nagrodą specjalną za walory patriotyczno-edukacyjne…
Autor Artur Kulikowski
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 19/2019 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *