Ojciec Okrągłego Stołu

Wejść do „Domu Partii” mógł każdy. Ale tylko na poziom parteru, gdzie znajdowało się biuro przepustek. I tam każdy mógł poprosić o spotkanie z ważnym pracownikiem Komitetu Centralnego, który mógł pomóc zdesperowanemu obywatelowi w rozwiązaniu jego życiowego problemu.

Zdesperowanemu, bo zadowoleni z życia obywatele Polski Ludowej raczej tam nie zaglądali. Oprócz zdesperowanych ów dom regularnie odwiedzali liczni pracownicy Komitetu Centralnego. Od towarzyszki sprzątaczki po towarzysza I sekretarza. Wtedy był nim generał Wojciech Jaruzelski. Czasami wpadali towarzysze z terenu, czyli spoza Warszawy, przybyli w delegacjach służbowych. Aby spróbować w centrali załatwić coś dla swego miejsca pracy lub zamieszkania; i przy okazji też coś dla siebie. W styczniu 1987 r. wszyscy oni, od towarzyszki sprzątaczki aż po towarzysza generała, byli z sytuacji w kraju wielce niezadowoleni. Sfrustrowani nawet. O ile jednak zwykły obywatel Polski Ludowej mógł mieć jeszcze nadzieję, że w akcie desperacji uda się do gmachu KC i tam, niczym w konfesjonale, wyżali się odpowiedzialnemu pracownikowi KC, a ten pomoże mu w jego niedoli albo przynajmniej życzliwie go wysłucha, to pracownicy KC w styczniu 1987 r. takie nadzieje właśnie tracili.
Dostrzegali oni, że obiecane niedawno światełko w tunelu zgasło, a kraj pogrąża się w przysłowiowej czarnej dupie. Aby osłodzić te frustrujące nastroje, urządzono pracownikom KC w podziemiach…

Więcej: efaktyimity.pl

Artykuł pochodzi z numeru tygodnika Fakty i Mity

Piotr Gadzinowski

Poseł na Sejm RP w latach 1997–2007. Redaktor i felietonista w: „itd”, „Trybunie”, „NIE”, Lewica24. Publikował też w „Przeglądzie Tygodniowym”, „Sztandarze Młodych”, „Przeglądzie”, „Dziś”, Onecie, Strajku, „Gazecie Wyborczej”, „Polityce”, mediach chińskich. Publicysta, komentator radiowy i telewizyjny, scenarzysta, wykładowca akademicki. Autor i współautor ośmiu książek poświęconych kulturze i polityce. Odznaczony medalem Zasłużony dla Kultury „Gloria Artis” oraz „Tęczowym Laurem”, „Srebrnymi Ustami” i „Złotą Odznaką” Stowarzyszenia Filmowców Polskich. (Wielbiciel i znawca orientalnych potraw, w tym trunków – przyp. red).