We Francji płonęła zabytkowa katedra św. Piotra i Pawła w Nantes. Pożar wybuchł w trzech miejscach gotyckiej świątyni.

Ogień strawił witraże oraz największą atrakcję kościoła – XVII-wieczne organy. Proboszcz katedry przyznał po pożarze, że w przeddzień wieczorem wszystko było w porządku, a przed zamknięciem, jak co drugi wieczór, przeprowadzono bardzo dokładną inspekcję. Katedra pw. św. Piotra i Pawła w Nantes ostatni raz płonęła w 1972 r. – wtedy naprawa dachu po pożarze trwała 13 lat.

Pożar katedry w Nantes rodzi skojarzenia z ubiegłorocznym, tragicznym pożarem katedry Notre Dame w Paryżu, podczas którego doszczętnie spłonął dach świątyni, zaś zbudowana w XIX w. sygnaturka uległa zawaleniu. Zniszczone zostały również fragmenty kamiennego sklepienia w nawie głównej. Na domiar złego pożar katedry, który gasiło blisko 400 strażaków, spowodował uwolnienie do atmosfery 460 ton ołowiu. Skażenie ołowiem okolic katedry przekracza normę nawet 1300 razy. Na szczęście ocalały główna konstrukcja budowli oraz dwie wieże, a także trzy rozety z XII i XIII w. Uratowano także najcenniejsze zabytki gotyckiej świątyni: koronę cierniową, jedną z najważniejszych relikwii chrześcijańskich, a także niektóre kielichy i XIII-wieczną tunikę króla Ludwika IX Świętego. Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona; prokuratura w Paryżu uważa go obecnie za wypadek, wykluczając podpalenie i akt terrorystyczny.

Więcej problemów ma prokuratura w Nantes, której śledczy zatrzymali i przesłuchali 39-letniego uchodźcę z Rwandy, pracującego w katedrze jako wolontariusz. To on miał być odpowiedzialny za zamknięcie budynku kilka godzin przed pojawieniem się płomieni.

Pożary katedr w Paryżu i w Nantes rodzą też pytania o częstotliwość pożarów świątyń, głównie katolickich we Francji. Jak wynika z informacji publikowanych przez niektóre media oraz francuską organizację L’Observatoire de la Christianophobie, która śledzi akty antychrześcijańskie na świecie, we Francji w ostatnich 10 miesiącach przed pożarem katedry w Paryżu paliło się aż 11 kościołów. Są na tej liście m.in.: kościół św. Sulpicjusza w Paryżu, kościół św. Jakuba w Grenoble, kościół Najświętszego Serca w Angoulême, kościół św. Teresy w Rennes, kościół Matki Bożej Łaskawej w Eyguières. Najpełniejsze, choć bardzo ogólne, dane na temat ataków na kościoły we Francji, dostarcza francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. W komunikacie z 12 lutego 2019 r. podało liczbę „czynów antychrześcijańskich”, w 2018 r. były to 1063 incydenty. Ministerstwo odmówiło jednak podania szczegółowych danych, w obawie przed manipulacjami i zawyżaniem rzeczywistych liczb. W odpowiedzi na nieustępliwe pytania dziennikarzy francuskie MSW podało jedynie, że z podanych 1063 aktów, około tysiąca to zniszczenia lub wandalizm w kościołach i na cmentarzach, a dwie trzecie lub trzy czwarte dotyczy budynków sakralnych, np. graffiti na murach świątyń.

Facebook Comments
Poprzedni artykułPo szlachectwo z balkonikiem
Następny artykułPrzed wyborami na Białorusi
Waldemar Janiec
Obiecujący 63-latek. Internauta. Uczestnik zakładów bukmacherskich. Prenumerator prasy krajowej i zagranicznej. Członek byłego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Nihilista i abnegat, od czterdziestu lat pod cierpliwą opieką żony Danuty, której pomaga dwoje dorosłych dzieci. Bonapartysta i doktor nauk humanistycznych. Dziennikarz. Pracował w Polskim Radiu i w PAP na odpowiedzialnym stanowisku korespondenta w Watykanie przy osobie św. Jana Pawła II. W pamiętnikach napisze, że papież go cenił (co nie będzie prawdą). Nieodznaczony żadnym wysokim orderem państwowym. (Co z pewnością kiedyś się zmieni – przyp. red.).