Ofiara ks. Henryka Jankowskiego żąda zadośćuczynienia od gdańskiej kurii.

W Sądzie Okręgowym w Gdańsku mecenas Katarzyna Warecka złożyła w imieniu Barbary Borowieckiej pozew przeciwko gdańskiej kurii – informuje Wirtualna Polska. Borowiecka w książce Joanny Podsadeckiej „Sztuka czułości. Ks. Jan Kaczkowski o tym, co najważniejsze”, wyznała, że była molestowana seksualnie przez prałata Jankowskiego. Dziś ofiara kościelnego hierarchy żąda od kurii przeprosin oraz półmilionowego odszkodowania zarówno za krzywdy, jakich doznała ze strony duchownego, jak i za to, jak została potraktowana przez Kościół po ich ujawnieniu.

– Kuria rozumie tylko język władzy i pieniędzy. Ponad rok próbowaliśmy się skontaktować z nią, żeby podjąć jakikolwiek dialog. Zupełnie bezskutecznie. Pisałam do pięciu arcybiskupów, w tym dwóch w Rzymie i jednego na Malcie. Może odpowiedzą sądownie – powiedziała Warecka WP.

Z relacji Barbary Borowieckiej, która zgłosiła sprawę kurii gdańskiej na początku 2019 r., wynika, że 2 października 2019 r. kuria odcięła się od odpowiedzialności za prałata i powołując się na stanowisko Watykanu uznała sprawę za zamkniętą. Prawda jest jednak taka, że do wyjaśnień w sprawie Jankowskiego nie potrzeba było instrukcji z Watykanu. Wystarczyła dobra wola. A tej zabrakło. Teraz sprawą zajmie się sąd.

Facebook Comments