Groch z kapustą

Polska nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.

Tytułowy groch z kapustą, „Cicer cum caule”, to wydany drukiem zbiór anegdot autorstwa wielkiego łodzianina i poety Juliana Tuwima. Łączą mnie z Tuwimem dwie cechy. Po pierwsze, żydostwo – cecha w Polsce niemodna, ale ja nigdy nie miałem ambicji nadążania za modą. Bodaj tylko Jerzy Urban i ja zostaliśmy z asortymentu wyznania handlowego w Polsce (nie licząc Wildsteina, który zdaje się też jest Żydem, ale chyba się brzydzi). Po drugie zaś, jest o Tuwimie anegdota, którą zawdzięczamy Stefanowi Kisielewskiemu. Otóż napisał on w swoim „Abecadle”, że o Tuwimie nie ma do powiedzenia nic ponad to, co sam Tuwim powiedział o sobie hrabiemu Morstinowi podczas sympozjum poetyckiego: „Panie hrabio, ja to mam taki talent, że mógłbym pisać wiersze jak Mickiewicz, jak Słowacki… Tylko bieda jest jedna: ja nie mam nic do powiedzenia”. No to ta cecha również zbliża mnie do wielkiego Tuwima. Odróżnia nas natomiast to, że żyję jeszcze, czego o Tuwimie nie da się już od pewnego czasu powiedzieć.

Unikając poezji, czyli wyrafinowanej formy wypowiadania się, piszę prostackie felietony, które wynikają ze swoistego zdumienia Polską. Nigdy nie przestanie mnie ona zadziwiać.
Oto dowiaduję się na przykład, że Naczelny Sąd Administracyjny, głęboko przejęty Konstytucją i wynikającym z niej paradygmatem szczególnej powinności sądów w zakresie ochrony praw jednostek (zwłaszcza dzieci), wydał uchwałę, w której stwierdził niedopuszczalność transkrypcji aktu urodzenia dziecka powitego za granicą, które w sporządzonym tam akcie urodzenia ma dwie matki albo dwóch ojców. NSA uznał, że transkrypcja taka jest niedopuszczalna. Zaznaczył jednocześnie, że „jakoś” trzeba potwierdzać obywatelstwo takich „dzieci gorszego sortu”. Radość z tej uchwały wyjawił publicznie… rzecznik praw dziecka, wywodzący się ze środowiska fundamentalistów katolickich.
No i jak się nie zachwycić takim państwem?…
Autor Jerzy Dolnicki
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 49/2019 tygodnika Fakty i Mity