fot. Katarzyna Wilk-Wojtczak
Horrendalnie wysokim opłatom, obowiązującym na cmentarzu w Brzezinach, sprzeciwia się miejscowa społeczność. Łódzka kuria nie poczuwa się do odpowiedzialności i twierdzi, że wszyscy kłamią.

Sprawa ogromnych kosztów pochówku na cmentarzu parafialnym w Brzezinach (woj. łódzkie) ujrzała światło dzienne, kiedy media zainteresowały się pochówkiem mieszkanki Domu Pomocy Społecznej („FiM” 26/2019). Starsza pani została pochowana pod płotem, tuż obok przenośnej toalety, bo tylko na takie miejsce pracownicy DPS-u mogli sobie pozwolić. Jak się okazało, ceny na brzezińskim cmentarzu są zawrotne. Trzeba tam zapłacić 2 tys. zł za plac, 2 tys. zł za wykopanie grobu, 400 zł za wpuszczenie do niego trumny oraz 380 zł za wynajęcie kaplicy. Do tego dochodzi 500 – 900 zł dla księdza za odprawienie mszy pogrzebowej, a później 10 proc. ceny przyszłego nagrobka oraz 120 zł za każdy wjazd kamieniarza na cmentarz. Kolejne koszty to opłaty w zakładzie pogrzebowym. I tak wydatki związane z pogrzebem w Brzezinach sięgają kilkunastu tysięcy zł. To znacznie więcej niż w sąsiednich parafiach. Zasiłek pogrzebowy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynosi maksymalnie 4 tys. zł.

W akcie desperacji mieszkańcy Brzezin napisali list otwarty do arcybiskupa łódzkiego Grzegorza Rysia. Podpisało się pod nim 1 300 osób. W liście zawarto prośbę o nieodzieranie z godności ludzi, którzy chowają swoich bliskich. Kuria łódzka, jako administrator cmentarza, nie ma sobie jednak nic do zarzucenia.

„W swoim liście i w mediach podawał Pan nieprawdziwe informacje, naruszając w ten sposób dobre imię archidiecezji łódzkiej. Kuria ma nadzieję, że z taką samą starannością naprawi Pan wyrządzone zło” – czytamy w piśmie. Adresatem jest Sławomir Pawlik, inicjator protestu. Kanclerz kurii ks. Zbigniew Tracz w pisemnej odpowiedzi przekonuje również, że pan Sławomir „wprowadził w błąd opinię publiczną” i „posługiwał się nieprawdą”. Na dowód tego kuria przytacza znacznie niższe stawki opłat i manipuluje faktami. Twierdzi np., że: „opłata za plac na 20 lat pod grób ziemny nie wynosi 2 tys. zł, lecz 800 zł lub 750 zł”. Kuria pomija jednak fakt, że przedstawia cenę za grób ziemny pojedynczy, a nie za podwójny murowany, czyli taki, jaki wykupuje większość „klientów” cmentarza.

Nazywanie wiernych kłamcami i szkalowanie inicjatorów akcji może sprawić, że kuria łódzka straci znacznie więcej niż pieniądze. Mieszkańcy Brzezin komentują stanowisko kurii:
„Kościół zawsze był i będzie pazerny. To firma, której celem jest zarabianie pieniędzy. W Brzezinach powinien być także cmentarz komunalny, ludzie mieliby wtedy wybór”. „A 10% opłaty od wartości pomnika? Czemu nie wspomnieli o tej niewygodnej opłacie?”. „Przecież mamy kwity pogrzebowe osób, które chowały swoich bliskich. Czy kuria myśli, że nam coś wmówi?”. „Do tej pory myślałam, że ksiądz to osoba prawa, wrażliwa, otwarta na ludzi, pełna dobroci i szacunku do bliźniego. Cóż, przyznaję z bólem, myliłam się. Pewnie jak większość z nas. Jak można po przeczytaniu tej odpowiedzi pójść do spowiedzi? Jak można opowiadać o swoich grzechach, kiedy księża sami żyją w takim obłudnym kłamstwie?”.

Facebook Comments
Poprzedni artykułAmen?
Następny artykułWyrok na detektywa
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).