Pod hasłami walki o prawa ludzi pracy święto 1 maja obchodzone jest ponad 130 lat. Świętowano zarówno w czasach zaborów, jak i w niepodległej Polsce.

Bywały obchody radosne, ale i kończące się rozlewem krwi. Oczywiście nie miały też nic wspólnego z katolicyzmem, co od kilkunastu lat usiłuje wmówić nam Kościół.

Wiele postulatów głoszonych przed stu i więcej laty zadziwia aktualnością. I niestety, część z nich czeka na realizację.

Dawno, dawno temu…

Masowe obchody miały miejsce na ziemiach polskich już w 1892 r., zaledwie trzy lata po tym, jak II Międzynarodówka uchwaliła, że na pamiątkę słynnego protestu robotników Chicago z 1886 r. 1 maja będzie obchodzony jako międzynarodowe święto pracy. Wtedy pierwszy raz zorganizowano obchody m.in. w Krakowie. Na plakatach i ulotkach wzywających do udziału w obchodach domagano się m.in. wprowadzenia powszechnego prawa wyborczego, wolności druku i stowarzyszeń oraz ośmiogodzinnego dnia pracy. W obchodach w krakowskiej Ujeżdżalni Miejskiej uczestniczyło około pięciu tysięcy osób. Przemawiali lokalni działacze socjalistyczni. Ukazujący się jeszcze w cyklu tygodniowym periodyk „Naprzód” pisał:

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments