Mogę, a nawet muszę to napisać. Bo byłem w Hongkongu. Byłem tam zaraz po wygaszonej epidemii SARS, czyli koronawirusa wcześniejszego modelu.

Byłem i widziałem, jak się żyje, kiedy epidemia właśnie ustąpiła. Szedłem po śladach, jakie pozostawiła.
Zaraz po przylocie zostałem poddany przymusowemu, obowiązkowemu szkoleniu sanitarnemu, które zapamiętałem do dzisiaj. Uczono mnie, jak wirusa nie złapać, chociaż oficjalnie wirus już wymarł. A ponieważ warunki zarażania się wirusem SARS były podobne do zarażania się koronawirusem, to przypomnę, czego się w Hongkongu nauczyłem. Zwłaszcza że wiedza ta jest nadal aktualna.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułGrzechy Kościoła
Następny artykułLepszy Wróbel w garści niż 100 000 000 w budżecie
Piotr Gadzinowski
Poseł na Sejm RP w latach 1997–2007. Redaktor i felietonista w: „itd”, „Trybunie”, „NIE”, Lewica24. Publikował też w „Przeglądzie Tygodniowym”, „Sztandarze Młodych”, „Przeglądzie”, „Dziś”, Onecie, Strajku, „Gazecie Wyborczej”, „Polityce”, mediach chińskich. Publicysta, komentator radiowy i telewizyjny, scenarzysta, wykładowca akademicki. Autor i współautor ośmiu książek poświęconych kulturze i polityce. Odznaczony medalem Zasłużony dla Kultury „Gloria Artis” oraz „Tęczowym Laurem”, „Srebrnymi Ustami” i „Złotą Odznaką” Stowarzyszenia Filmowców Polskich. (Wielbiciel i znawca orientalnych potraw, w tym trunków – przyp. red).