Karawana trędowatych

Obecnie w drodze po życie przemieszcza się między krajami ponad 70 mln ludzi – to największa liczba migrantów od czasów II wojny światowej. Wielu z nich nigdy nie dotrze do celu, wielu zasili grono ponad 40 mln współczesnych niewolników.

Kuriozalnym i hańbiącym wydaje się fakt, że kraj, uznający Chrystusa za swojego króla, a Maryję za królową, kraj co roku świętujący uchodźczą podróż Świętej Rodziny, zamyka granice dla uciekających przed Herodami XXI w. Polscy politycy, którzy przy rozmaitych okazjach umiejętnie żonglują chrześcijańskimi wartościami, w kwestiach związanych z migrantami permanentnie o tych wartościach zapominają, co najwyżej strasząc, że nacierająca na granice Polski „ludzka szarańcza” poważnie owym wartościom zagrozi.
Rzecz w tym, że napływ obcych i mieszanie się kultur wydają się nieuniknione. Polska, podobnie jak inne kraje Europy, będzie musiała się z tym zmierzyć, bowiem tak dużego exodusu ludzi, uciekających przed wojnami, przemocą, bezprawiem, głodem i kataklizmami, nie było od czasów II wojny światowej. Wszystko wskazuje na to, że w wyniku zmian klimatycznych i degradacji środowiska będzie on coraz większy.

(…) Niehumanitarne zachowania wobec migrantów zdarzają się niemal wszędzie, bez względu na poziom cywilizacji danego społeczeństwa. Czy zatem to Australia, która bezterminowo zamyka migrantów docierających do niej drogą morską w obskurnych obozach na odległej wyspie Nauru, czy Włochy, które układają się ze skorumpowaną libijską milicją, by ta nie pozwoliła „obcym” przedostać się do nich, czy USA rozdzielające dzieci migrantów od rodziców – wszyscy przyczyniają się do tworzenia kolejnych kręgów piekła dla tych, którzy od piekła próbują uciec…
Autor Blanka Florczyk
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 30/2019 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *