Trwa ostatni akord wojny domowej w Syrii. Przy okazji walk o ostatnią niezdobytą przez wojska rządowe prowincję Idlib pęka trójprzymierze Rosji, Iranu i Turcji.

Przejmując kontrolę nad kolejnymi kawałkami swojego terytorium, armia prezydenta Baszara al-Asada, wspierana przez jednostki rosyjskie, faktycznie zmuszała rebeliantów do przemieszczenia się do regionu w północno-zachodniej części kraju. Chwilowo pozostawiono go w spokoju, choć wiadomo, że na koniec i on stanie się przedmiotem ataku. Można było się spodziewać, że wywoła to katastrofę humanitarną.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Tekst pochodzi z numeru 10/2020 tygodnika „Fakty i Mity”

Facebook Comments