Komisja prawdy

Dostęp do kościelnych archiwów, zadośćuczynienie dla ofiar kościelnej pedofilii, sankcje dla biskupów za brak współpracy – to tylko niektóre założenia obywatelskiego projektu komisji ds. pedofilii w Kościele.

Po pół roku prac prawników, psychologów, seksuologów i przedstawicieli organizacji pozarządowych, 20 maja w Sejmie posłanka Joanna Scheuring-Wielgus i Fundacja „Nie lękajcie się” przedstawiły najważniejsze założenia projektu ustawy obywatelskiej o powołaniu niezależnej od rządu i Kościoła Komisji Prawdy i Zadośćuczynienia. Mimo wielu zapowiedzi i nagłego zainteresowania walką o sprawiedliwość dla ofiar kościelnej pedofilii, spowodowanego filmem braci Sekielskich, na piątej już konferencji poświęconej temu tematowi nie pojawili się politycy PiS ani PO, Kukiz ’15 czy PSL. Jedynymi obecnymi parlamentarzystami byli posłowie Nowoczesnej: Monika Rosa i Adam Szłapka, którzy już wcześniej interesowali się sprawą.

Jaki jest cel mającej powstać komisji ds. kościelnej pedofilii?

– Dogłębne wyjaśnienie przypadków nadużyć seksualnych, popełnionych przez osoby duchowne, w tym zaniechań oraz zaniedbań władz kościelnych, a także organów ścigania oraz sądów w ściganiu i skutecznym karaniu sprawców tych nadużyć, podejmowanie działań umożliwiających pociągnięcie do odpowiedzialności osób winnych tych nadużyć i ich tuszowania, a także zadośćuczynienie wyrządzonych szkód – mówiła Jolanta Banach, prezeska Stowarzyszenia „Lepszy Gdańsk”, koordynatorka projektu.

Zespół J. Banach sprawdził, jak działały takie komisje w Stanach Zjednoczonych, Irlandii, Niemczech i Australii. Wybrano rozwiązanie z Australii ze względu na niezależność komisji od episkopatu i rządu.

– Komisja ma być wybierana przez trzy piąte Sejmu i z poparciem Senatu. W jej skład wejdzie 15 osób: siedmiu prawników, trzech psychologów i psychiatrów, trzy osoby rekomendowane przez doświadczone organizacje pozarządowe, zajmujące się pomocą ofiarom przestępstw seksualnych oraz po jednej osobie wskazanej przez premiera i prezydenta RP – tłumaczyła prof. Monika Płatek.
Działalność komisji miałaby być finansowana z budżetu państwa, planowane jest utworzenie biura z dyżurującymi psychologami, seksuologami i prawnikami. Przewodniczący komisji, przy zgodzie jej większości, mógłby zapraszać na posiedzenia przedstawicieli Kościoła, ale tylko w charakterze obserwatorów, bez prawa głosu.

Według zapowiedzi, komisja będzie miała szerokie kompetencje, będzie mogła m.in. żądać udostępnienia związanych ze sprawą dokumentów, pism, korespondencji oraz archiwów, które są w posiadaniu Kościoła. W przypadku odmowy współpracy komisja będzie mogła zwrócić się do prokuratora okręgowego o wydanie przez niego zarządzenia o przeszukaniu przez policję budynku danej kurii.
Do uprawnień komisji będzie należeć również wnioskowanie o powiadomienie, co dzieje się ze skazanym księdzem po wyroku za pedofilię (by mimo zakazu pracy z dziećmi nie zostawali proboszczami i nie mieli kontaktu np. z ministrantami). Komisja byłaby także uprawniona do pośredniczenia w polubownym rozwiązaniu sprawy zadośćuczynienia. Kuria miałaby 30 dni na przedstawienie propozycji formy zadośćuczynienia. W przypadku odmowy, Komisja mogłaby występować z powództwem o odszkodowanie.
Projekt ustawy przewiduje ponadto zawieszenie przedawnienia w odniesieniu do ścigania nadużyć seksualnych popełnianych przez duchownych oraz ochronę osób pokrzywdzonych, które ukończyły 15. rok życia.

Przedstawiony projekt rozwiązań został już przekazany legislatorom, którzy stworzą z niego projekt ustawy. Kiedy będzie gotowy, rozpocznie się zbiórka 100 tysięcy podpisów, wymaganych pod projektem obywatelskim.
Autor Katarzyna Wilk-Wojtczak
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 20/2019 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *