Gdy Trump zapewnia, że wkrótce będzie lepiej, eksperci mówią, że będzie znacznie gorzej.

Niemal cały świat ma ten sam problem, temat do przemyśleń i rozmów, wroga do zwalczania i powód do strachu. Koronawirusa wyświetlają na medialnych ekranach na wszystkich kontynentach. W Polsce, jak i gdzie indziej, to trzymający w napięciu dramat sensacyjny, z błyskawicznym postępem akcji i nagłymi zwrotami, dramat, którego finału nikt nie zna. Lecz w naszym kraju, ze względu na jego wielkość, ekran jest stosunkowo mały. Znacznie silniejszych wrażeń dostarcza oglądanie koronawirusowego dreszczowca w wersji szerokoekranowej, w 8,5 raza większych od RP Stanach Zjednoczonych. Z niepowtarzalnym aktorem w roli głównej. Starring Donald Trump!

Szukanie winnych

Narracją pierwszych tygodni koronakryzysu w USA było zaprzeczanie jego istnieniu, potem minimalizowanie jego konsekwencji. To kolejne oszustwo demokratów – zapewniał prezydent. – Przyjdzie wiosna, wirus sczeźnie, „zachowajmy spokój – to przejdzie”; robimy doskonałą robotę, jest 15 przypadków, wkrótce nie będzie żadnego!

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments