fot. Adobe Stock
Sukienkowi z archidiecezji warmińskiej już zacierają ręce. Za 300 mln zł wybudują 4-gwiazdkowy hotel oraz kompleks domków.

W miejscowościach Rybaki i Łańsk w gminie Stawiguda niedaleko Olsztyna powstanie 4-gwiazdkowy hotel i kompleks domków. Koszt inwestycji oszacowano wstępnie na 300 mln zł. W inwestycję zaangażowana jest archidiecezja warmińska, która podpisała już umowę z firmą BBI Development. Spółka jest znana z innego projektu współtworzonego z Kościołem, a dokładniej z archidiecezją warszawską. W stolicy powstaje już 170-metrowy drapacz chmur nazywany „Nycz Tower”. Archidiecezja warszawska wraz z BBI ma tam otworzyć luksusowy hotel „Four Season”.
Warmiński kompleks ma powstać na dwóch działkach o łącznej powierzchni ok. 16,5 ha. Prawdopodobnie wchłonie mieszczący się tam ośrodek pomocy charytatywnej, prowadzony przez Caritas. Do inwestycji wniesie go archidiecezja warmińska, która dzięki temu obejmie 51 proc. udziałów w nieruchomości. Działki przekazano Kościołowi w 2007 r. w ramach rekompensaty za mienie utracone w okresie PRL. Lokalni dziennikarze podkreślają jednak, że te działki do Kościoła nigdy nie należały, a transakcję błyskawicznie zrealizowała rządowa Agencja Nieruchomości Rolnych.
Jak informuje ks. Marcin Sawicki, rzecznik archidiecezji warmińskiej, zyski z ośrodka będą wspierać odbudowę zabytków sakralnych na Warmii. „Nasza diecezja posiada bodaj najwięcej tego rodzaju zabytków w Polsce. Ich utrzymanie i remonty przekraczają nasze możliwości finansowe” – wyjaśnia. Na realizację inwestycji Kościół miał już otrzymać wymaganą zgodę Stolicy Apostolskiej. Teraz pozostaje zmienić plan zagospodarowania przestrzennego w gminie Stawiguda i zacząć zarabiać.
Ceny za dobę w okolicznych kurortach w ośrodkach o podobnym standardzie wahają się od 450 do prawie 800 zł za dobę. W przypadku Kościoła pieniądze te nie będą oczywiście opodatkowane.

Poprzedni artykułV Kolumna
Następny artykułMam dość
Katarzyna Wilk-Wojtczak
Od czterech lat niezmiennie 30-latka. Absolwentka filologii polskiej; z mediami związana od 2012 r. Debiut dziennikarski w gazecie lokalnej „Nowy Tydzień” (woj. lubelskie), gdzie zajmowała się tzw. kryminałką. Okazało się to jednak za mało hardcorowe. Zaliczyła epizody w łódzkim radiu (Parada) i lokalnym dzienniku („Express Ilustrowany”), a od 2016 r. ostrzy pazury na księżach. Chowa je po przekroczeniu progu domu, gdzie zmienia się w troskliwą mamę bliźniaków. Miłośniczka zwierząt i sportu ekstremalnego – ciuchlandy, secondhandy i szmateksy. Lepiej odnajduje się w internecie niż w kuchni, co przyprawia jej męża o kolejne siwe włosy. (Jest prawdziwą Wilczycą, walczącą do końca o swoje, choć zdarza się, że nie ma racji – przyp. red).