Katolicy odchodzą od Kościoła, zrażeni jego niereformowalnością, brakiem elastyczności, hipokryzją i degeneracją morale w jego wewnętrznych strukturach. Wielu z nich nie wie, że w tym samym Kościele działają ruchy, zmierzające do przywrócenia Kościołowi jego prawdziwego, pierwotnego wymiaru.

Jadąc na spotkanie medytacyjne w Łodzi nie mam pojęcia, że będzie prowadził je katolicki ksiądz – trapista. Kiedy więc docieram na miejsce i wszystko staje się jasne, czuję rozczarowanie. Katolicyzm w polskim wydaniu już od dawna nie ma – według mnie – nic ciekawego do zaproponowania ludziom poszukującym swojej duchowej ścieżki. Moralnie wyjałowieni duchowni, skupieni bardziej na polityce i władzy niż na Bogu i duchowym rozwoju, są antyreklamą Kościoła. Spotkanie z o. Wojciechem Drążkiem pozytywnie mnie zaskakuje.
Może to 10 lat spędzonych na misji w Papui-Nowej Gwinei sprawia, że nie ma w nim ni krzty tej buty, pychy i dumy, jaka cechuje większość naszego rodzimego kleru. Zakonnik jest radosny, spokojny i wcale niezaskoczony faktem, że na jego wykład przybyli agnostycy czy nawet osoby deklarujące się jako ateiści.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments