Muzułmanki mają swoje burki, hidżaby, czadory, hinduski sari, żydówki tichel oraz markę The Frock, a polskie katoliczki – Marie Zélie. Moda pod religijny dyktat stała się trendem, na którym można dziś nieźle zarobić.

O ile dla kobiet niektórych wyznań skromny strój jest przymusem, o tyle w religiach i krajach nieco bardziej wyzwolonych styl „na skromnisię” stał się modą, po którą chętnie sięgają kobiety. Ponieważ niemal wszystkie największe religie świata budowane są na patriarchalnych fundamentach, gdzie kobiety uznaje się za dopust boży, materiał gorszego sortu, który w zasadzie winien wstydzić się, że żyje, mechanizm wstydu jest w nich skrupulatnie pielęgnowany i używany jako narzędzie dyscyplinujące.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Tekst pochodzi z numeru 10/2020 tygodnika „Fakty i Mity”

Facebook Comments