Jest w Polsce ponad 10 tys. miejsc, gdzie rozporządzenia władz nie obowiązują. To kościoły katolickie. To, co tam się dzieje, to horror.

16 kwietnia rząd wprowadził obowiązek zakrywania ust i nosa tuż po wyjściu z domu. Co prawda księża nie mają nakazu używania maseczek, ale tylko podczas sprawowania mszy. Służba liturgiczna – podobnie jak i wierni w kościele – muszą stosować się do tych obostrzeń. Za brak „zakrycia twarzy” w miejscu publicznym policjanci mogą wystawiać mandaty do 500 zł, a sanepid wlepiać nawet 30-tysięczne kary administracyjne.

Poświęciłem kilka dni i sprawdziłem, jak przedstawiciele Boga na ziemi dbają o zdrowie swoje i swoich owieczek.

Tajne przez poufne

– Pan się nie dobija. Wejście do kościoła jest od zakrystii – obsztorcowała mnie starsza bigotka, widząc, jak staram się otworzyć zamknięte drzwi do kościoła przy placu Narutowicza w Warszawie.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments