Wykonywanie funkcji tak zwanego katechety może wydawać się wątpliwe pod względem moralnym.

Wyobraźmy sobie osobę, która ideologizuje w imię instytucji, jakiej zadaniem jest zaszczepianie postaw propagujących dzielenie ludzi pod względem światopoglądu. I to w dodatku przekazywanie nie swoich poglądów, a tych, które zostały im wpojone. O ile można w jakiś sposób zrozumieć ludzi, którzy przekazują innym własny, stworzony przez siebie i na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji światopogląd, to tak zwani katecheci działający w imię zorganizowanej religii własnego zdanie nie posiadają. Przekazują jedynie zestaw informacji dokładnie przeanalizowany i ukształtowany przez ich pryncypałów. Każda ich własna interpretacja, a nawet próba takowej, spotka się z natychmiastową reakcją macierzystej organizacji. I prawdopodobnie skończy się odsunięciem od płacowej miski. Korzystają z aparatu przymusu państwowego, który nie zawsze wprost nakazuje krzewienie podobnej ideologii, ale poprzez swoje instytucje oraz bardziej lub mniej formalne naciski wywiera presję, aby indoktrynacja religijna postępowała.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułKartofle w mundurkach
Następny artykułOrganista do tankowania
Dariusz Kędziora
Jest dziennikarzem i tłumaczem. Zajmuje się przede wszystkim sprawami światopoglądowymi – komentując i oceniając je z ateistycznego punktu widzenia, co w kraju zdominowanym przez religijną większość nie jest częste. Jest prezesem Koalicji Ateistycznej – organizacji, która zabiega o prawa osób niewierzących, a także członkiem założycielem Kongresu Świeckości, grupującym większość organizacji, które stawiają sobie za cel realizację postulatów budowy świeckiego państwa. Jest absolwentem Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i jej byłym wykładowcą (Otwarty na długie dyskusje światopoglądowe, nawet jeśli nie uda się ich zakończyć konsensem – przyp. red.).