W Azerbejdżanie od 20 lat nie przeprowadzono wyborów, które miałyby choć pozory uczciwości. I tym razem ta zasada nie została złamana.

Opozycja polityczna oraz wątłe społeczeństwo obywatelskie próbowały zerwać się do powyborczego protestu, jednak władza szybko wyperswadowała go liderom trzech partii, zatrzymując ich rano w dniu zgromadzenia zaplanowanego przed siedzibą Centralnej Komisji Wyborczej w Baku. Demonstranci, którzy zdążyli dotrzeć na wskazane miejsce, zostali wylegitymowani; stu zatrzymano.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments