Burmistrza podwarszawskiego Brwinowa zaniepokoiły dane dotyczące osób objętych kwarantanną w jego gminie: jednego dnia ich liczba znacząco wzrosła, drugiego spadła, potem znowu wzrosła i znowu spadła.

We wtorek 31 marca dopisano do listy 10 osób, które wróciły z zagranicy (wzrost z 16 do 26). W środę w statystykach ujęto… 7 osób! Tymczasem gmina w razie potrzeby – zgodnie z przepisami – musi osobom objętym kwarantanną świadczyć pomoc (np. zapewnić dostarczanie żywności i leków czy odbiór śmieci), a policja ma za zadanie sprawdzać, czy osoby objęte kwarantanną stosują się do obowiązujących ograniczeń.

Krótkie śledztwo wykazało, że ani Sanepid i Środowiskowy Ośrodek Pomocy Społecznej, ani Policja nie dysponują kompletnymi danymi, bo… korzystają z różnych baz danych i systemów, które nie są ze sobą spójne (tylko niewielka część danych się pokrywa). Po ręcznym opracowaniu informacji zbiorczej okazało się, że na terenie gminy są trzy osoby zarażone i 113 osób objętych kwarantanną domową. Tego dnia Sanepid wykazał… 37 osób objętych kwarantanną.

Jeżeli takie dane otrzymuje Ministerstwo Zdrowia to strach pomyśleć, ile osób jest chorych i ile faktycznie zmarło na koronawirusa. Ale co to obchodzi szeregowego posła…

Facebook Comments