Neapolitańczycy odetchnęli z ulgą. Patron miasta San Gennaro, czyli św. January, dał im znak, że wszystko będzie dobrze.

Zgodnie z tradycją, w pierwszą niedzielę maja, czyli w tym roku drugiego dnia tego miesiąca, święty znowu dokonał cudu. Jego krew, przechowywana w ampułce w formie skrzepniętej, przybrała postać płynną. Koronawirus już niestraszny.

Neapolitańczycy wierzą w dobre i złe znaki. Czary mieszają im się z religią, bo jedno i drugie opiera się na zaklinaniu i zamawianiu. Albo komuś sprzyja dobry los, albo pada na niego klątwa. W tej wierze celuje zwłaszcza południe. Neapol, najbardziej przesądne miasto Włoch, jest ojczyzną tzw. Smorfii – księgi snów i numerów. Smorfia ma wartość wymierną, bo dzięki niej można wygrać pieniądze.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments