Trudno w to uwierzyć, ale od klerykalizmu nie są wolne nawet lasy. A w szczególności te należące do państwa.

Lasy Państwowe posiadają swojego krajowego duszpasterza i duszpasterzy diecezjalnych, lecz chyba nie mają do nich szczęścia. 19 lat delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Pracowników Leśnictwa, Gospodarki Wodnej i Ochrony Środowiska był biskup Edward Janiak, który później został odwołany z kierowania archidiecezją kaliską za zarzuty związane z ukrywaniem pedofilii.

Następnie duszpasterzem Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i ministra środowiska został ks. Tomasz Duszkiewicz, w którego rezydencji leżało na kanapie futro z wilka, a na ścianach wypchane ryś i sowa. Należy dodać, że przetrzymywanie w domu martwych lub spreparowanych dzikich zwierząt, objętych w Polsce ochroną, jest karalne. A dodatkowo odwiedzający księdza goście chwalili podawane na stół mięso z żubra. Ksiądz Duszkiewicz był wyjątkowo negatywnie nastawiony do wszelkich ruchów ekologicznych i już kilka lat przed objęciem funkcji szukał wątków satanistycznych u obrońców przyrody. „Ruchy pseudoekologiczne, takie jak choćby Greenpeace czy WWF, ich podłoża są sekciarskie. O tym się mało mówi, ale są już różne publikacje na ten temat” – głosił w TV Trwam. „Celem tych sekt jest zniszczenie człowieka, a organizacje ekologiczne są dziełem szatana, bo przecież to właśnie szatan chce zniszczyć najpiękniejsze dzieło Stworzenia, jakim jest człowiek. Oni nie są Polakami. Słuchają pseudoekologów, którzy są ekoterrorystami. Ci zaś mówią, że strzelanie do zwierząt to brutalne zabijanie. Ekolodzy wystąpili przeciwko naturze. Ministrze Szyszko, pan wystąpił przeciwko złu, pan wystąpił przeciwko ideologii szatana. Pan trzyma moralność, pan broni wartości człowieka, dlatego pana tak atakują. Pseudoekolodzy swoją działalnością zarabiają pieniążki, baaardzo duże pieniążki. Za nimi stoją takie grupy, że nam może się w tym momencie to w głowie nie mieści. Jedną z nich jest masoneria, a masoneria według nauki Kościoła to są pomocnicy diabła na ziemi” – bredził na antenie TV Republika.

Organizowane są nieustannie coroczne pielgrzymki pracowników leśnictwa, zakładów usług leśnych, przemysłu drzewnego, parków narodowych, wyższych i średnich szkół leśnych. W jednej z ostatnich pielgrzymek na Jasną Górę głos zabrał nawet dyrektor generalny Lasów Państwowych, który uznał, że zawodu leśnika bez bożej pomocy wykonywać się nie da i aby zwalczyć jakiekolwiek korniki, potrzebna jest interwencja Najjaśniejszej Panienki. Wystosował zatem orędzie, zaczynając je słowami, których gorliwość zawstydziłaby niejednego biskupa: „Najlepsza nasza Matko, Pani Częstochowska! Przez wieki, Maryjo, byłaś dla Narodu Polskiego Matką i Królową. Od sześciuset lat przychodzą do Ciebie Polacy, żeby błagać Cię o pomoc w sprawach osobistych, rodzinnych, społecznych i narodowych”.

Pracownicy lasów posiadają także swój „Modlitewnik leśników”, który został wydany przez Centrum Informacyjne Lasów Państwowych. Państwowa instytucja uznała, że leśnikom wyjątkowo przydatna jest tego typu pomoc, na przykład przy liczeniu leśnej zwierzyny. W modlitewniku znajdziemy, jak pisze wydawca, oprócz powszechnie znanych modlitw, także inne, „ukształtowane w klimacie pracy zawodowej leśników”, np. „Litanię podczas niepogody, burzy, piorunów”.

Dwa rozdziały poświęcono „Modlitwom leśników w różnych intencjach”. Leśnik powinien więc się modlić „O dobrą pogodę i zachowanie lasów w bezpieczeństwie”, „O łaskę trwania w powołaniu do pracy dla lasu ojczystego”, a jego żona odmawiać „Modlitwę małżonków leśników”. Znalazły się tam też specjalne błogosławieństwa na „potrzebę poświęcenia na przykład Pomnika Pamięci Leśników, nowej leśniczówki, narzędzi pracy czy drogi leśnej”. Wydruk instrukcji święcenia leśnych duktów jest zdecydowanie tańszy, niż zakup przydatnego w codziennej pracy sprzętu.

Najnowszym pomysłem Lasów Państwowych jest utworzenie specjalnej leśnej ścieżki przyrodniczej. Mogłoby się wydawać, że przynajmniej w leśnym gąszczu unikniemy indoktrynacji religijnej, ale to też okazuje się jedynie złudzeniem. 2 lipca odbyło się otwarcie i poświęcenie drogi różańcowej, połączonej ze ścieżką historyczno-przyrodniczą na terenie lasów Nadleśnictwa Skarżysko. Droga różańcowa i ścieżka powstały z okazji 100-lecia Nadleśnictwa Skarżysko oraz w 15. rocznicę koronacji Matki Bożej Ostrobramskiej. Do pobożnych leśników dołączyli pobożni wojskowi: odbył się koncert pieśni maryjnych w wykonaniu Chóru Reprezentacyjnego Wojska Polskiego. W lesie znalazły się tablice informacyjne i drogowskazy, np. „Ścieżką przyrody do Maryi”. Ścieżkę pobłogosławił specjalnie zaproszony na tę uroczystość biskup radomski Henryk Tomasik. Oskarżany ostatnio o tuszowanie pedofilii kleru, hierarcha przemówił: „Właśnie to wkomponowanie tajemnic różańca w przyrodę pokazuje, że Boże sprawy łączą się ze sprawami ludzkimi. Bardzo dziękuję za ten dar. Tajemnice różańca zawsze łączyły ludzi, zbliżały do Pana Boga”.

Mówiąc „dar”, miał na myśli zapewne fakt, że ścieżka została zbudowana ze środków publicznych jako reklama jedynie słusznej religii.

Facebook Comments
Poprzedni artykułNie zabiją apostatów
Następny artykułZetemkowcy
Dariusz Kędziora
Jest dziennikarzem i tłumaczem. Zajmuje się przede wszystkim sprawami światopoglądowymi – komentując i oceniając je z ateistycznego punktu widzenia, co w kraju zdominowanym przez religijną większość nie jest częste. Jest prezesem Koalicji Ateistycznej – organizacji, która zabiega o prawa osób niewierzących, a także członkiem założycielem Kongresu Świeckości, grupującym większość organizacji, które stawiają sobie za cel realizację postulatów budowy świeckiego państwa. Jest absolwentem Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i jej byłym wykładowcą (Otwarty na długie dyskusje światopoglądowe, nawet jeśli nie uda się ich zakończyć konsensem – przyp. red.).