Ludzie pragnący zrobić karierę mieszkają w pracy.

Odpowiedzialni szefowie nie wychodzą z biura przed późnym wieczorem, gdy są pewni, że wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Czasem taka taktyka przynosi efekty w postaci sukcesów zawodowych. Lecz trzeba za nie słono płacić…

Eksperci z Uniwersytetu Południowej Kalifornii śledzili losy 11 tys. pracowników przez ćwierć wieku. U nadmiernie harujących stwierdzili efekt wypalenia. Światowa Organizacja Zdrowia uznała go za schorzenie o nazwie „chroniczny stres miejsca pracy”. Przepracowanie grozi śmiercią: wzrasta ryzyko zawałów serca i wylewów krwi do mózgu. Cierpiący na stres pracowy są wyczerpani, pozbawieni energii, zniechęceni. Nadmiar roboty owocuje stanami zapalnymi i zwiększonym o 20 proc. zagrożeniem arytmią serca. Pstrowscy wyrabiający 500 proc. normy kończą wcześnie na cmentarzu.

Facebook Comments