Podczas debaty na Uniwersytecie Warszawskim prof. Magdalena Środa stwierdziła, że napływ muzułmanów do Polski może być zbawienny dla klimatu, gdyż nie jedzą oni wieprzowiny, która jest haram. Zatem ograniczyłoby to przemysłową produkcję mięsa. Biorąc pod uwagę, że przy produkcji wołowiny emisje rosną w kosmos, wygląda na to, że się chyba pani profesor dni tygodnia pomyliły.


Działaczka SLD Justyna Klimasara, ta sama, która wywołała seksistowską burzę niedawnymi zdjęciami w bikini z okazji Bożego Ciała, udzieliła obszernego wywiadu, w którym stwierdziła m.in., że nie istnieje instynkt macierzyński. Niestety, patrząc na niektóre wybory polskiej lewicy, nie istnieje również instynkt przetrwania.


Daniel Qczaj, trener personalny i gej, który ostatnio publicznie przyznał, że w dzieciństwie był ofiarą pedofila, pozwał Kaję Godek za słowa o „gejach, którzy chcą adoptować dzieci, aby je molestować i gwałcić”. A jak ktoś swoimi poglądami gwałci z ambony społeczeństwo, to można go pozwać?


Sejmowy klub Lewicy przygotował poprawkę, którą z sukcesem przegłosowano. Dotyczyła postojowego dla pracowników zatrudnionych na umowach śmieciowych. Dzięki rozwiązaniu Lewicy, kiedy zleceniodawca odmówi pracownikowi złożenia wniosku o postojowe, pracownik sam będzie mógł zwrócić się o to do ZUS. Zwolennicy Konfederacji w internecie uderzyli w płacz. Jak to, rozdajemy pieniądze komuś innemu niż banksterom, Kościołowi i zbrojeniówce?


17-letni siostrzeniec Mateusza Morawieckiego Franek Broda, który otwarcie mówi o tym, że jest osobą LGBT, skrytykował w mediach społecznościowych dyskryminujące słowa polityków PiS i został natychmiast upomniany przez Ryszarda Czarneckiego. Czarnecki stwierdził, że Franek „zachował się nie w porządku wobec wuja Mateusza”. Nie powinien się wypowiadać, ponieważ obowiązuje „rodzinna solidarność”. Praktykujący katolicy z PiS z pewnością solidaryzują się ze wszystkimi swoimi kolejnymi żonami.


Partii Piotra Ikonowicza – Ruchowi Sprawiedliwości Społecznej – grozi wykreślenie z rejestru partii politycznych za brak sprawozdania finansowego na czas. Lider ugrupowania twierdzi, że to przez chorobę odpowiedzialnego za prace administracyjne działacza, ale nie ma to większego znaczenia, bo „zarejestrowanie nowego ugrupowania jest bardzo proste”. I tu pełna zgoda. Na pewno jest prostsze niż złożenie sprawozdania finansowego, tylko czy lewica na pewno chce iść w tę stronę?


Na wiecu Andrzeja Dudy w Białymstoku pojawili się aktywiści Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Jedna z protestujących młodych dziewczyn została napadnięta przez zwolennika obecnego prezydenta, który rzucał wulgarne komentarze, a potem siłą próbował ściągnąć z niej bluzkę. Jednak Luke z Virginii prędzej nauczy się angielskiego niż twardy elektorat PiS nauczy kulturalnie rozmawiać o klimacie.


Ale i Robert Biedroń rozczarował wielu klimatycznych aktywistów, gdy kategorycznie oświadczył w TOK FM: „Nie ma zgody politycznej i społecznej na budowę elektrowni atomowej w Polsce”. Nie ma zgody na cokolwiek, co chce zrobić druga strona! Nawet jak ma rację!


Poseł PiS Krzysztof Lipiec na antenie Radia Kielce tak odezwał się do Małgorzaty Marenin z Nowej Lewicy: „Niech pani tu przestanie się awanturować i szczekać!”. Prowadzący nie skomentował, skomentowała za to inna zaproszona do studia posłanka – Marzena Okła-Drewnowicz z KO i zażądała od pisowca przeprosin. Ten jednak odmówił. Czy to jest ta legendarna „chamska hołota”, o której niedawno mówił pewien właściciel kota?


Zwolennikom Biedronia nie można odmówić determinacji. Wierzyli w jego dziesięć procent do ostatniej chwili. Zaś sam kandydat do ostatniej chwili deklarował, że nie poprze Rafała Trzaskowskiego. Najwyraźniej nie może się pogodzić z tym, że raz na wozie, raz Ogórek.

Facebook Comments