No i po wyborach. Z wielu odmętów lewicowego internetu płynie obrona zwycięskich wyborców Andrzeja Dudy, których to wyborców rzekomo masowo obrażają przegrani liberałowie, pisząc, iż Duda zwyciężył głosem polskich wsi, seniorów oraz osób z podstawowym wykształceniem. Jasne, że nie powinno się obrażać klasycznego elektoratu lewicy ani namawiać do pozbycia się województwa podkarpackiego, ale prawda po prostu ma to do siebie, że nie leży pośrodku między nauką i zabobonem.


„Nie mogę tego słuchać, że tak wysoka frekwencja to święto demokracji. To efekt wojny domowej, a nie żadnego święta demokracji” – zaprotestował żarliwie Sławomir Sierakowski na Facebooku. Pssst. To mógł być również efekt strachu przed przymusową eutanazją.


Osoby LGBT nagle zyskały niespodziewanego sojusznika! „Nikt nie zasługuje na to, by być obiektem nienawiści”
– powiedziała Kinga Duda, po czym wsiadła w samolot do Londynu.


Założycielka Partii Kobiet Manuela Gretkowska ogłosiła wszem i wobec, że w obliczu zwycięstwa Dudy wyjeżdża z Polski. Zamieściła też w internecie ofertę sprzedaży swojego domu typu „dworek polski” znajdującego się pod Zalesiem Górnym – za 750 tys. zł do negocjacji. „Od pięciu lat jest łamane prawo, niszczona konstytucja, zniszczony trójpodział władzy. Senat był normalny, prezydent mógł być więcej niż normalny” – stwierdziła gorzko pisarka. Kupiłabym – gdyby był za granicą…


„Znajdujesz się w miejscu, w którym przynależność do społeczności LGBTQ może być karana” – taki komunikat wybranym użytkownikom LGBT wysyła Tinder, gdy przyjezdni odpalą aplikację na terenie Polski. Gwoli ścisłości to mały odsetek uchwalił sobie strefy dla prawdziwych Polaków, ale teraz wstydzić musimy się wszyscy.


Nie cichnie feministyczna krytyka Andrzeja Saramonowicza, który tuż przed wyborami zwrócił się do kobiet, aby wybrały prezydenta „tak jak robią to z samochodem”, na zasadzie „wybierz ten ładniejszy”. Ja tam wybieram zawsze młodszy model
– i tylko jak ma podgrzewanie siedzenia.


„W norweskiej szkole nauczyciele na ciebie nie krzyczą. Nie ma też ocen w podstawówce, dopiero w gimnazjum. Jest mniej stresu. Byłem bardzo szczęśliwy, jak zacząłem tu chodzić do szkoły.
– Lekcje religii macie?
– Tak, ale uczymy się na nich o różnych religiach” – to fragment wywiadu Polki mieszkającej w Norwegii ze swoim dziewięcioletnim synem. Wywiad ten ukazał się na łamach Krytyki Politycznej. Jeśli chodzi o edukację i otwartość, to w końcu i my dogonimy Norwegię. Niestety nastąpi to wówczas, kiedy już nie będzie życia na tej planecie.


Lewicowa publicystka Anna Dryjańska zaobserwowała na Twitterze osobliwe zjawisko: rodzaj wyborczej „klauzuli sumienia”, polegającej na bojkocie Podlasia i Podkarpacia. Ludzie coraz liczniej deklarują, że nie będą wspierać tych regionów, kupować tamtejszych produktów ani spędzać tam urlopów. To bowiem bastiony wyborców PiS i Andrzeja Dudy. Ma to być kara za agresywną kampanię, skierowaną przeciwko osobom LGBT i wszystkim, którzy nie pasują do wzoru „prawdziwego Polaka”. Poczekajcie, wejdzie Narodowa Sieć Sklepów i takie będziecie mieli bojkotowanie.


W siedzibie SLD w Warszawie ktoś ostrzelał okno z broni pneumatycznej. W oknie tym znajdował się plakat z podobizną Roberta Biedronia. Widocznie te powyborcze apele o wzajemny szacunek to tylko w jedną stronę działają.


Jakub Majmurek na łamach Krytyki Politycznej rozważa, czym grozi „repolonizacja mediów” i jak realnie miałaby ona wyglądać. Wnioski płynące z tekstu: regulacja mediów ustawą to ryzykowna gra, która skonfliktuje nas na dobre z Komisją Europejską, dlatego na razie PiS skupi się raczej na wojnie psychologicznej, aby skłonić media do złagodzenia krytycznego przekazu. Komisja Europejska Komisją Europejską, ale pani Żorżeta następnym razem może rozsierdzić się nie tylko na Twitterze.

Facebook Comments