Lata mi lecą i coraz częściej łapię się na gdybaniu.

Na wspomnieniach i refleksji „Co by było, gdyby…”. Co stałoby się, gdybym wtedy nie zdecydował się na taki krok. Gdybym nie zdążył na odjeżdżający pociąg, jak bohater znakomitego filmu „Przypadek” Krzysztofa Kieślowskiego.

11 grudnia 1981 r. wpadłem do siedziby tygodnika „itd” Wrzało tam namiętnie. Ówczesna redakcja podzielona była na trzy frakcje. Najmniejsza sympatyzowała z ruchami reformatorskimi w PZPR i chciała „socjalizmu z ludzką twarzą”. Nieco większą stanowili żarliwi wyznawcy propozycji i działań ówczesnego NSZZ „Solidarność”. Do największej należeli reprezentanci krytycznego środka. Pragnący założyć spółdzielnię dziennikarską i wydawać niezależny od PZPR i „Solidarności” tygodnik. Pod starym tytułem „itd”, ale przeznaczony dla młodej inteligencji. Zdroworozsądkowy.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułPała i konstytucja
Następny artykułTrump, Kaczyński dwa bratanki
Poseł na Sejm RP w latach 1997–2007. Redaktor i felietonista w: „itd”, „Trybunie”, „NIE”, Lewica24. Publikował też w „Przeglądzie Tygodniowym”, „Sztandarze Młodych”, „Przeglądzie”, „Dziś”, Onecie, Strajku, „Gazecie Wyborczej”, „Polityce”, mediach chińskich. Publicysta, komentator radiowy i telewizyjny, scenarzysta, wykładowca akademicki. Autor i współautor ośmiu książek poświęconych kulturze i polityce. Odznaczony medalem Zasłużony dla Kultury „Gloria Artis” oraz „Tęczowym Laurem”, „Srebrnymi Ustami” i „Złotą Odznaką” Stowarzyszenia Filmowców Polskich. (Wielbiciel i znawca orientalnych potraw, w tym trunków – przyp. red).