Mówili o nich Ciemnogród

O Godziszowie, lubelskiej wsi na południu województwa, zrobiło się głośno w 2003 r., po referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Złożyły się na to wysoka, 71-procentowa frekwencja i rekordowy eurosceptycyzm. Aż 88 procent mieszkańców powiedziało Unii „nie”.
Dziennikarze najechali wieś i nadali jej miano Ciemnogrodu. Wieś zawsze głosowała na PiS. W majowych wyborach do europarlamentu było tak samo. Chociaż frekwencja spadła do poziomu ok. 57 proc., wynik pozostał ten sam. Kandydaci PiS zdeklasowali konkurentów.
– U nas od wielu już lat frekwencja jest bardzo wysoka. To wynika z historii i przywiązania do ojczyzny. Mieszkańcy postawili na PiS. Utożsamiają się z głoszonymi wartościami, z silnymi u nas tradycjami chrześcijańskimi i wiarą. Ludzi przekonuje też opiekuńczość obecnie rządzących. Tego wcześniej nie było. Czy teraz zagłosowali za PiS, czy za Unią lub za PiS, a przeciw Unii? Zagłosowali za PiS, ale nie przeciw Unii – mówi wójt Józef Zbytniewski. (…)

Eurosceptycyzm Godziszowa nie powstrzymał Polski od wejścia do Unii. Pojawiła się grupa, która, unosząc się honorem i ambicjami, postanowiła nie składać wniosków o dopłaty. Pomogły słowa proboszcza. Wytłumaczył, że brać pieniądze z Unii to nie grzech.
Ludzie święcie wierzą w słowa księży i szybko nauczyli się korzystać z unijnych dobrodziejstw. Obawy, które mieli, nie potwierdziły się, ale euroentuzjastami nie zostali. Już wcześniej wiedzieli, co to jest ten Zachód, bo jeździli tam dorobić. Nie wszystko im się podobało. W Unii nic nie ma po bożemu, a bez Boga nikt nie wygrał. Dopłaty z UE są zastrzykiem pieniędzy, ale niewystarczającym.

– Ludziom zmieniło się na lepsze. Niestety, nie widzę, aby to była jakaś zasługa Unii. To Kaczyński zrobił… – przekonuje jeden z rolników, stojący przy nowoczesnym traktorze. To, że wyprodukowany w Unii i kupiony za unijne pieniądze w niczym mu nie przeszkadza…
Autor Zbigniew J. Nita
Więcej efaktyimity.eu

Artykuł pochodzi z numeru 24/2019 tygodnika Fakty i Mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *