Księża chcą wynajmować autobusy do odprawienia mszy, aby obejść przepis o liczbie uczestników w nabożeństwie.

Jak poinformował minister Łukasz Szumowski, od 25 marca do 11 kwietnia obowiązywać będzie zakaz wychodzenia z domu poza ważnymi sytuacjami. Obywatele będą mogli wyjść do pracy, zrobić zakupy czy iść do lekarza. Możliwe będzie także wyprowadzanie psów.

Dozwolona liczba osób, jakie będą mogły przebywać w środkach komunikacji miejskiej, będzie musiała odpowiadać połowie miejsc siedzących w danym środku transportu. Wprowadzano także obostrzenia dotyczące funkcjonowania Kościoła. Minister zdrowia wskazał, że we mszach świętych może uczestniczyć pięciu wiernych oraz pełniący posługę. Te obostrzenia wydają się absurdalne proboszczowi parafii pw. św. Idziego w Brzeźniu ks. prałatowi Jana Henryka Witkowskiego. Na stronie parafii pojawiło się ogłoszenie o tzw. mszy św. w ruchu. W tym celu ksiądz zamierza wynająć autobus, w którym będzie celebrował nabożeństwo. „WYNAJMĘ AUTOBUS DO ODPRAWIANIA MSZY ŚWIĘTEJ – W NIM BĘDZIE MOGŁO UCZESTNICZYĆ WE MSZY ŚW. DO 25 OSÓB (a w naszym wielkim kościele może być tylko 5 osób!!!)” – czytamy na stronie parafialnej Brzezin (pisownia oryginalna).

Okazuje się, że podobny pomysł wpadł także do głowy księdzu proboszczowi z parafii pw. NMP w Łabędniku (woj. warmińsko-mazurskie). Ks. Dariusz Sibieraj na facebookowym profilu parafii zamieścił wpis o treści: „Wynajmę autobus do odprawiania mszy św., bo według nowego rozporządzenia w mniejszym od kościoła autobusie może być ok. 25 osób a w większym powierzchniowo kościele tylko 5”.

„To wspaniały pomysł, chętnie do niego wsiądę, aby móc uczestniczyć we Mszy Świętej. Z Panem Bogiem”, „Genialny pomysł. Skoro autobusy komunikacji miejskiej są nieczynne, można wynająć jeden z nich” – rozentuzjazmowali się parafianie.

„Witam! Posiadam autobus 60 osobowy. Służę pomocą. Pozdrawiam życząc zdrówka” – odezwał się pod wpisem jeden z przewoźników.

Sęk w tym, że pomysł tylko na pozór wydaje się błyskotliwy, a zrealizowanie go oznaczałoby złamanie obowiązujących zasad i przepisów. Wytyczne dotyczące połowy pasażerów mają zastosowanie wyłącznie do zbiorowego transportu publicznego, który wykazuje cechy regularności. Tego typu przewozy regulowane są odrębnymi przepisami, wymagają licencji i zezwolenia odpowiedniego Urzędu Marszałkowskiego. Pomimo euforii proboszczów-kierowców i wiernych-pasażerów, widzimy małe szanse na wykorzystanie tego pomysłu. Domyślamy się, że „przejazd” miał być biletowany… banknotami emitowanymi przez NBP.

AKTUALIZACJA!

Parafia w Łabędniku zamieściła na swoim profilu sprostowanie, tłumacząc, że wpis „miał charakter humorystyczny”. Trudno nam zweryfikować, czy ks. Sibieraj ma tak szalone poczucie humoru, czy zwyczajnie się przestraszył.

Facebook Comments