W kampanii liczy się każdy głos. Również „narodowców”.

Prezydent Andrzej Duda, na wniosek wojewody podlaskiego, uhonorował Brązowym Krzyżem Zasługi Jacka Słomę. Kim jest wyróżniony? To członek Rady Podlaskiego Instytutu Rzeczypospolitej Suwerennej – białostockiej fundacji „pielęgnującej polskość, podtrzymującej tradycję oraz rozwój świadomości obywatelskiej oraz kulturowej”.

„Kształtujemy postawy patriotyczne i proobronnościowe wśród dorosłych, dzieci i młodzieży poprzez upowszechnianie historii i kultury fizycznej oraz etosu oręża” – czytamy na stronie Instytutu. „Prowadzimy szeroko rozumianą działalność społeczno-edukacyjną. Pracujemy na rzecz ochrony cywilizacji łacińskiej w Polsce oraz Europie. Jesteśmy środowiskiem skupiającym kilkadziesiąt osób, zaś przez nasze struktury przewinęło się blisko stu działaczy”.

Konkrety? Słoma z koleżankami i kolegami chciałby m.in. postawić w Białymstoku pomnik Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, którego woje mają na rękach krew cywilnych ofiar niekoniecznie „łacińskiego pochodzenia”, oraz zbudować strzelnicę sportową. O innych dokonaniach fundacji raczej cicho. Nie to ma jednak znaczenie. Duda, wyróżniając nagle i niespodziewanie białostockiego hurrapatriotę, walczy przecież o podlaski elektorat Bosaka. Po 28 czerwca przekonamy się, czy dobrze to skalkulował.

Facebook Comments