Za sprawą pandemii koronawirusa kaszlenie, kichanie oraz plucie na innych ludzi nie jest tylko przejawem zwykłego chamstwa, lecz zaczęło być traktowane jako przestępstwo.

Nasza ślina, wydzieliny z nosa i gardła zostały potencjalnie uzbrojone w wirus, który poza tym, że charakteryzuje się wysoką zakaźnością, może być również śmiertelny. Wraz z rozwojem pandemii koronawirusa u wielu ludzi na całym świecie rozwinęło się specyficzne zachowanie obronne, przypominające zachowania obronne lam i wężów kobra, które plują na swoich wrogów, z tą różnicą, że ludzie nie tylko plują, ale również kaszlą i kichają. W samej Anglii w marcu doszło do około 200 incydentów. Ofiarami plucia, kaszlenia i kichania padali na ogół funkcjonariusze policji, pracownicy pogotowia ratunkowego i kasjerzy.

Do najbardziej przerażających incydentów należał przypadek 47-letniej Belly Mujinga, pracownicy londyńskiego metra, która 22 marca została opluta przez mężczyznę, utrzymującego, że jest zakażony koronawirusem. Kilka dni po ataku kobieta zachorowała i trafiła do szpitala, gdzie zmarła 5 kwietnia na COVID-19. Jak podają brytyjskie media, policji udało się zidentyfikować jej napastnika. Jest nim 57-letni mężczyzna, który został przesłuchany 17 maja. Jeżeli w toku śledztwa uda się wykazać, że Mujinga zaraziła się koronawirusem w wyniku napaści, a co za tym idzie, że napaść była bezpośrednią przyczyną jej śmierci, sprawca może zostać oskarżony o zabójstwo. Niemniej byłby to niewątpliwie precedens prawny.

Wcześniej tego rodzaju precedensem były sprawy związane z umyślnym rozprzestrzenianiem wirusa HIV. Pierwszą osobą skazaną za morderstwo był Johnson Aziga z Kanady, który zaraził kilka swoich partnerek, a dwie z nich zmarły na AIDS. Dwa lata temu było również głośno o sprawie Darylla Rowe’a, 30-letniego fryzjera z Edynburga, który za celowe zarażenie pięciu mężczyzn wirusem HIV otrzymał w kwietniu 2018 r. wyrok dożywotniego więzienia.

W dobie koronawirusa, który rozprzestrzenia się przede wszystkim drogą kropelkową, plucie i celowe kaszlenie na innych – zdaniem większości ekspertów – powinno być traktowane nie tylko jako napaść psychologiczna, czyli forma terroru, lecz również napaść biologiczna. W związku z tym w wielu krajach doszło do zaostrzenia kar. Za celowe plucie, kaszlenie i kichanie w Stanach Zjednoczonych grozi do 90 dni więzienia i grzywna w wysokości 500 dolarów, w Australii grzywna w wysokości 5000 dolarów, z kolei w Anglii i Walii do 12 miesięcy więzienia.

Facebook Comments